Warzywny mix prosto z pieca :)

 Naszła mnie dziś ochota na warzywny detoks 🙂 
Po świątecznych smakołykach postanowiłam, że uraczę się czymś lekkim, zdrowym i smacznym. Obiad, który Wam dziś proponuję jest nie tylko tani, ale także szybki i bardzo łatwy w przygotowaniu. Ja użyłam selera, marchewkę, ziemniaczki i cebulkę. Jednak większość warzyw idealnie nadaje się do pieczenia. Wrzućcie zatem ulubione warzywka na kilka minut do piecyka,a w między czasie przygotujcie sosy – bez nich warzywa są również smaczne, ale wiadomo sosik to sosik 🙂 
I takim oto sposobem zrobicie danie, do którego na pewno będziecie często powracać! 

Continue reading

Słodko – makowo i bakaliowo :)

Mak znany jest jako roślina oleista, jadalna i opiumowa.
Od najdawniejszych czasów znajdował swoje zastosowanie w medycynie naturalnej,głównie jako lek na bezsenność, a w kuchni staropolskiej zapisał się jako symbol szczęścia i dobrobytu.
Mało kto wyobraża sobie święta bez tradycyjnej strucli drożdżowej, w którą zawija się masę makową pełną słodkich bakalii. Zwyczaj jadania maku jest jednak nie tylko powiązany ze świętami Bożego Narodzenia. Makowiec jest idealnym wypiekiem na wszelkie rodzinne spotkania. I choć wiele osób czasem krępuje jedzenie maku w towarzystwie (rzecz jasna wpływają na to ziarenka maku, które pozostają na zębach 😛 ) to jednak w większości przypadków wybór jest oczywisty. Kuszący smak makowego placka wygrywa!

Continue reading

Małe pierniczki

Czy wiecie skąd się wzięły pierniki?
Otóż jak się okazuje znano je już bardzo dawno temu. Pierwsze wzmianki pochodzą z XIV wieku. Te najbardziej znane – z Torunia – zawdzięczają swą sławę idealnemu położeniu geograficznemu tegoż oto miasta na mapie Polski. W odległych czasach przebiegał przez Toruń szlak handlowy z Gdańska do Krakowa, przez który przewożono mnóstwo towarów, między innymi korzenne przyprawy ze Wschodu, jak również najlepsze miody. Takim oto sposobem cynamon, imbir, goździki, kardamon i miód stały się głównymi składnikami tegoż niezwykłego ciasta, a co za tym idzie nadały mu charakterystycznego smaku i aromatu.

Continue reading

Sięgamy po wątróbkę

Grudzień jest dla mnie bardzo intensywnym miesiącem, co sprawia, że nieco mniej piszę i gotuję w domu 😉 Ostatnio dość dużo podróżowałam z moimi koleżankami i kolegami z Koła Naukowego Sztuki Kulinarnej, do którego należę. Warszawa, Gdańsk plus dodatkowe zajęcia na uczelni. No cóż, nie ukrywam, że uwielbiam, gdy dużo się dzieje, a ja mam ciągle jakieś zajęcie. Szczególnie, jeśli chodzi o gotowanie i możliwość uczestniczenia w ciekawych wydarzeniach, w których mam szansę doskonalenia swoich możliwości i rozwoju swojej pasji.

Continue reading