Mocno czekoladowe brownie z malinami

Świeże maliny doskonale łącza się z czekoladą. Zapieczone w cieście, z którego czekolada wręcz wypływa, tworzą doskonałą pełnię smaku!

Stąd też jako sajkofanka gorzkiej czekolady dzielę się z Wami przepisem na brownie, które jest baaaardzo mocno czekoladowe i na pewno zasmakuje Waszym najbliższym.


Mocno czekoladowe brownie z malinami

Receptura na tortownicę o średnicy 26 cm

Składniki:

  • 200 g masła
  • 280 g czekolady gorzkiej min. 60 % kakao
  • szczypta soli
  • 4 jaja rozmiar M
  • 200 g cukru
  • 110 g mąki
  • świeże maliny

Przygotowanie:

  1. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C.
  2. W rondelku rozpuścić masło i czekoladę. Ostudzić.
  3. W misce ubić jaja z cukrem. Kiedy będą puszyste dodać po trochu mąki.
  4. Do gotowej masy dodać czekoladę z masłem (ostudzone).
  5. Wymieszać wszystko razem łyżką delikatnie.
  6. Ciasto wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch powtykać maliny (dowolna ilość).
  7. Ciasto jest dosyć wysokie, zatem pieczemy je około 40 minut w 18 stopniach.
  8. Podajemy z rozpuszczoną czekoladą i malinami.

SMACZNEGO! 🙂

Kruchy placek ze śliwkami

Odkąd pamiętam każdego roku w sierpniu piekę kruchy placek ze śliwkami. To pierwsze ciasto, które upiekłam samodzielnie. Pamiętam, że miałam wtedy 14 lat, a kiedy nauczyłam się je robić, piekłam je prawie codziennie dla mojej rodzinki 🙂 Jakież to zdziwienie pojawiło się na mej twarzy, kiedy zobaczyłam, że receptury nie ma jeszcze na blogu…. No cóż, pora nadrobić zaległości, może komuś zasmakuje. W moim domu znika w ciągu 15 minut od wyjęcia z piekarnika. Tak, najlepiej smakuje jeszcze ciepłe! 🙂


Kruchy placek z korzennymi śliwkami

Ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 3 łyżki cukru
  • `2 łyżki cukru z prawdziwa wanilią
  • 1/4 łyżeczki cynamonu mielonego
  • 5 żółtek rozmiar M
  • 200 g prawdziwego masła 82 % tłuszczu
  • szczypta sody oczyszczonej

Śliwki:

  • 1 kg śliwek (najlepsze będą węgierki, może być mieszaniec)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki prawdziwego kakao
  • 1/2 szklanki cukru brązowego

Bezowa pianka:

  • 5 białek (jaja rozmiar M)
  • 200 g cukru drobnego
  • szczypta soli

Dodatkowo: blaszka o wymiarach 25x37cm , masło do wysmarowania blaszki, bułka tarta do obsypania blaszki.

Przygotowanie:

  1. Składniki na ciasto zagnieść. Schłodzić w lodówce przez 30-40 minut.
  2. Śliwki umyć, osuszyć, przekroić wzdłuż na pół, usunąć pestkę. Wrzucić do głębokiej miski, wsypać cukier, kakao, cynamon. Dokładnie wymieszać, żeby składniki oblepiły śliwki. Odstawić.
  3. Piekarnik nastawić na 180 stopni C.
  4. Do miski wrzucić białka, stopniowo zacząć ubijanie. Dodać szczyptę soli. Kiedy białka będą sztywne dodawać po łyżce cukier. Po każdym dodaniu cukru dokładnie ubijać.
  5. Blaszkę wysmarować masłem i obsypać bułką tartą. Na tarce o grubych oczkach zetrzeć 3/4 ciasta. Wyłożyć śliwki skórką do ciasta. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 15 minut.
  6. Na podpieczone ze śliwkami ciasto ułożyć pianę z białek, zetrzeć pozostałą część ciasta.
  7. Piec 35 minut w 180 stopniach C. Studzić przy otwartych drzwiczkach piekarnika (o ile wytrzymacie ;).

SMACZNEGO! 🙂

Domowy dżem z owoców czarnej porzeczki

Krzewy czarnej porzeczki stanowią piękny element dekoracyjny każdego ogrodu. W tym roku na działce moich rodziców czarna porzeczka miała prawdziwy urodzaj! W słoneczne popołudnie razem z tatą zerwaliśmy 10 kilogramów owoców, które postanowiliśmy zamknąć w słoiku. Uwielbiam czarną porzeczkę prosto z krzaczka. Jednak dżem z owoców to prawdziwy rarytas, zwłaszcza jesienią i zimą. Idealny słodko-kwaśny wspaniale sprawdzi się do naleśników, domowych wypieków i na kanapkę.

Zawsze uciekałam od przetworów. Jest to proces długotrwały, jednak najwięcej czasu zajmuje przygotowanie słoików, wieczek, owoców. Samo gotowanie dżemu to już prawdziwa przyjemność. Owocowy zapach rozchodzi się po całym domu, a długotrwały proces gotowania cudownie zagęszcza całą masę. Dzisiaj chciałabym Wam przekazać najprostszy i najlepszy sposób na przygotowanie dżemu. Pochodzi z zapisków mojej mamy, mistrzyni domowych przetworów.

P.S. Ja chyba już się wciągnęłam w przygotowanie przetworów. Jutro do garnka powędrują owoce czerwonego agrestu. Dziękuję moim rodzicom za ogród pełen smaków!


Domowy dżem z owoców czarnej porzeczki

  • 1 kg oczyszczonych czarnych porzeczek
  • 250 g cukru

Umyte i przebrane owoce lekko zmiażdżyć, zasypać cukrem i odstawić na kilka godzin (najlepiej włożyć owoce do wielkiego garnka, w którym później będziemy gotować porzeczki.

Po kilku godzinach gotujemy dżem, aż próba krzepnięcia na talerzyku wykaże odpowiednie stężenie przetworu. Innymi słowy, jeżeli kropla dżemu wylana na zimny talerzyk nie rozpływ się, lecz zastyga – dżem jest gotowy i można przełożyć go do słoików.

Można gotować dwu lub trzykrotnie na kilkanaście minut.

Gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoików, napełniając je do krawędzi otworu. Pamiętajmy, żeby krawędzie słoika były czyste. Zamykamy nakrętką typu twist-off (czystą i suchą). Pasteryzujemy 15 minut w 90 stopniach C.

SMACZNEGO!

Muffinki bananowe z dżemem borówkowym

W ostatnim czasie zabrałam się ostro za wypieki. Zazwyczaj piekarnik idzie w ruch w sobotni lub niedzielny poranek, bo wtedy cały dom jest pełen ludzi i ktoś może choć na chwilę zabawić się z moja córą 🙂 Wypieki nauczyły mnie cierpliwości oraz dokładności. Jednego jestem pewna: zawsze wyjdzie mi ciasto, kiedy trzymam się proporcji – stąd też właśnie w kuchni na dobre zagościła waga kuchenna, która podczas wypieków jest moją prawą ręką. Resztę wystarczy dobrze wymieszać i sukces murowany! Spróbujecie? 🙂


Muffinki bananowe z dżemem borówkowym

Składniki na 12 solidnych sztuk:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 200 g bananów (ok. 2,5 sztuki małych bananów)
  • 90 g cukru
  • 20 g cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 jajo rozmiar L
  • 60 ml mleka 3,2 % tłuszczu
  • 80 g masła 82% tłuszczu
  • dżem borówkowy

Przygotowanie:

1. Do miski przesiać przez sito mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną. Dodać sól.

2. W rondelku podgrzać lekko mleko i wrzucić masło. Rozpuści dokładnie i ostudzić.

3. Na najniższych obrotach miksera ubić jajo z rozgniecionym bananem i cukrami. Masa powinna być jednolita, lekko puszysta.

4. Mokre składniki dodać do suchych i razem krótko wymieszać – jedynie po dokładnego połączenia się składników.

5. Na blaszce rozłożyć papilotki. Do każdej nałożyć łyżkę ciasta, po czym dużą łyżkę dżemu borówkowego i znowu łyżkę ciasta, tak, by muffinki miały wysokość 3/4 papilotki (wtedy nie uciekną nam z papierka).

6. Piec 20 minut w 190 stopniach C (pieczenie góra-dół). Ja wkładam babeczki już do nagrzanego piekarnika.

7. Po upieczeniu wyjąć babeczki na kratkę, żeby odparowały i ostygły. Podawać z dżemem i posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!

Muffinki kakaowe z powidłami śliwkowymi

Kakaowe muffinki z miętą to jedna ze słodkości, które zaserwowałam na mini domówce na roczek mojej córki (więcej TU). Jedzenia było dość sporo, więc każdy z gości na odchodne dostał po babeczce do domu. Idealnie wilgotne w środku dzięki maślance oraz lekko korzenne dzięki powidłom w mgnieniu oka znikną z Wszego stołu. Super smaczne dla dzieciaków, jeszcze większy rarytas dla starszych. Pieczcie i zajadajcie, możecie zabrać je ze sobą wszędzie! 🙂

Muffinki kakaowe z miętą i powidłami śliwkowymi

Receptura na 15 muffinek

  • 265 g mąki pszennej
  • 110 g cukru białego (najlepiej drobnego do wypieków)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 30 g kakao prawdziwego
  • 90 g oleju
  • 1,5 szklanki maślanki naturalnej
  • 8 listków świeżej mięty
  • 1 jajo rozmiar L
  • Powidła śliwkowe (najlepiej domowe)

1.Włączamy piekarnik i nagrzewamy do 180 stopni C.

2. W misce łączymy suche składniki przesiane przez sito, to jest: mąka, proszek do pieczenia, soda oczyszczona, kakao.

3. W drugiej misce łączymy jajo (lekko ubite) z maślanką, olejem i cukrem. Dokładnie łączymy składniki najlepiej mikserem, aż wszystkie składniki dobrze się połącza i utworzą jednolita masę.

4. Do suchych składników dodajemy mokre i posiekaną miętę. Bardzo krótko mieszamy – tylko do połączenia się składników. Jeśli ciasto będzie według Was za gęste dolejcie nieco więcej maślanki.

5. Do papilotek papierowych nakładamy łyżkę ciasta, następnie dajemy małą łyżeczkę powideł, po czym do 3/4 wysokości nakładamy ponownie ciasto. Pieczemy przez 20 minut w nagrzanym piekarniku (góra-dół), aż do suchego patyczka.

6. Upieczone wyjmujemy na kratkę, żeby muffinki nam odparowały i nie było zakalca. Gotowe podajemy na samo, bądź z kremem czekoladowym i świeżymi owocami.

SMACZNEGO! 🙂

Babka Wielkanocna z kurkumą i cytryną – wilgotna i delikatna

W tym roku postanowiłam, że upiekę na Wielkanoc babkę. Moja mama uwielbia babki Wielkanocne i chciałam najbardziej zrobić ją dla niej. Moje babki zazwyczaj kończyły się porażką, gdyż wychodził z nich jeden wielki zakalec. Długo szukałam, szperałam – w książkach, w internecie, aż natknęłam się na przepis na blogu http://smakmojegodomu.blox.pl. 

Przeczytałam, że babka z przepisu jest wilgotna, mokra, a ja taką najbardziej lubię. Postanowiłam też, że przepis nieco zmodyfikuję, a babkę dodatkowo urozmaicę, bo nie będę żywcem ściągać od kogoś przepisów. I wiecie co? Udało się! Pierwszy raz upiekłam piękną, puszystą, wilgotną babkę. A swój kolor zawdzięcza kurkumie, której dodałam od siebie. Jest bajecznie żółta, niczym wiosenne kwiatki. Koniecznie musicie ją upiec na Wielkanoc – częstujcie się i pieczcie – Wesołych Świąt! 🙂

Wielkanocna baba z kurkumą i cytryną

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej (ja dałam typ 405)
  • 125 ml mleka
  • 4 jaja (u mnie rozmiar M)
  • 200 g masła prawdziwego o zawartości tłuszczu 82%
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 szklanka cukru
  • 10 g cukru waniliowego
  • 3 płaskie łyżeczki kurkumy mielonej
  • sok z połowy cytryny

Polewa czekoladowa:

  • 50 g gorzkiej czekolady (60% kakao) + 2 kostki do starcia
  • 80 ml śmietanki 36 %

Przygotowanie:

1. W rondelku na małym ogniu rozpuścić masło, mleko, cukier (biały i waniliowy). Ostudzić.

2. Do powstałej, ostudzonej masy dodać na przemian jajo i mąkę przesianą przez sito.Cały czas miksować mikserem w jedną stronę, na bardzo wolnych obrotach (u mnie poziom 2 na 5).

3. Dodać kurkumę i proszek do pieczenia (przesiane przez sito). Dodać sok z cytryny. Chwilę jeszcze miksować na wolnych obrotach.

4. Ubić pianę z białek ze szczyptą soli. Białka delikatnie wmieszać do masy już łyżką stołową albo łopatką silikonową (ewentualnie rózgą do białek).

5. Przelać ciasto do formy na babkę ( u mnie silikonowa z kominem).

6. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i piec przez 50-55 minut.

7. Babkę wyjąć z formy po przestudzeniu.

Polewa: W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę deserową ze śmietanką. Polać babkę. Na tarce na drobnych oczkach zetrzeć czekoladę na wiórki. I gotowe! 🙂

SMACZNEGO!

Wielkanocny wianek bezowy

Pomysł na Wielkanocny wianek bezowy pojawił się, kiedy przeglądałam piękne wianki do dekoracji stołu. A gdyby ustroić mój stół wielkanocny wiankiem, który można później zjeść? To jest to! Piękny, kolorowy, wiosenny, lekki, pełen owoców, ze smakowitym kremem –  kruchy wianek z delikatną piankę w środku. Jak dla mnie beza to idealne ciasto na wiosenną aurę! Zapraszam do stołu! 🙂


Wielkanocny wianek bezowy

Składniki na bezę:

  • 6 białek jaj (jaja w rozmiarze M)
  • szczypta soli
  • 280 g cukru kryształu
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego 6%
  • 1 płaska łyżeczka skrobi kukurydzianej

Składniki na krem:

  • 250ml mocno schłodzonej śmietanki 30%
  • 250g serka mascarpone
  • 3 łyżki stołowe cukru z prawdziwą wanilią
  • szczypta kardamonu mielonego

Do dekoracji:

  • 2 obrane i wyfiletowane mandarynki (rozkładamy fileciki)
  • 1/4 świeżego mango (obieramy ze skórki, po czym obieraczką robimy paseczki, a następnie zwijamy w ruloniki)
  • 1 opakowanie świeżych borówek (rozkładamy całe owoce)
  • 1/2 świeżego granata (wydłubać pestki i posypać)
  • kilka listków świeżej mięty

Przygotowanie bezy:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni C.

2. Na blaszce rozkładamy papier do pieczenia.

3. W mikserze ubijamy białka ze szczyptą soli. Gdy białka będą już sztywne, ubijamy je z cukrem. Niestety to bardzo pracochłonne zajęcie, gdyż musimy dosypywać cukier partiami po łyżce.

4. Kiedy beza już się ubije, dodajemy na koniec ocet jabłkowy i skrobię kukurydzianą. Chwilę razem miksujemy. Beza powinna być szklista, sztywna, bez widocznych kryształków cukru.

5. Na papierze do pieczenia rozkładamy bezę łyżką stołową, formując z niej wianek. Tak jak na zdjęciu poniżej – tu już beza upieczona 🙂

6. Wkładamy bezę do piekarnika i obniżamy temperaturę do 120 stopni C. Pieczemy bezę przez 2 godziny, nie otwierając piekarnika. Po upieczeniu ja nigdy nie wyjmuję bezy z piekarnika. Zostawiam ją do całkowitego wystudzenia i wysuszenia. Najlepiej upiec bezę wieczorem i zostawić ją do wysuszenia przez całą noc w piekarniku. Jest w środku miękka, a na zewnątrz chrupiąca.

Przygotowanie kremu:

Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem waniliowym i kardamonem. Do ubitej śmietanki dodajemy partiami po łyżce serek mascarpone. Chwilę dokładnie razem miksujemy. Masa powinna być jednolita i gładka.

Masę możemy rozłożyć  na wysuszonej bezie za pomocą rękawa cukierniczego, bądź bezpośrednio łyżką stołową.

Bezę wyłożoną kremem ozdabiamy świeżymi owocami i miętą.

Prawda, że wygląda pięknie i smakowicie? 🙂 Częstujcie się!

Tradycyjne naleśniki z białym serem

Naleśniki mają w sobie tę niezwykłą moc, że sprawdzą się na każdą okazję. Rewelacyjne na śniadanie z ulubioną konfiturą, doskonałe na obiad z wytrawnym farszem, bądź na podwieczorek z białym serem. Możliwości jest mnóstwo, ale pewne jest to, że każdy mógłby się nimi zajadać przynajmniej raz w tygodniu 😉 Odkąd moja córka skończyła 10 miesięcy rozsmakowała się w naleśnikach i wszelkiego rodzaju omletach. Stąd też pojawił się pomysł, czemu by nie podzielić się najprostszym i najlepszym sposobem na naleśnika – zatem częstujcie się i smażcie całe góry miękkich placków! 😉

Naleśniki z białym serem

Receptura dla 4 osób

  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej przesianej przez sito
  • 2 szklanki mleko o zawartości 3,2 % tłuszczu
  • 2 szklanki wody gazowanej, bądź średnio gazowanej
  • 3 łyżki rozpuszczonego masła o zawartości tłuszczu min. 82%
  • szczypta soli
  • 4 jaja rozmiar M

Przygotowanie:

Do dużej wlać mleko, wodę, dodać jaja, sól, rozpuszczone masło, a na koniec przesiać przez sito mąkę i dodać. Wszystko dokładnie wymieszać (najlepiej zrobić to mikserem). Odstawić na 30 minut w zaciemnione miejsce (można przykryć ściereczką). Po tym czasie smażyć na rumiano, najlepiej bez tłuszczu na patelni do naleśników).

P.S. Tym, którzy nie liczą kalorii polecam gotowe naleśniki nadziane farszem odsmażyć na masełku klarowanym – będą mega chrupiące!


Nadzienie z białego sera (idealne dla dzieci):

450 g twarogu (półtłusty lub tłusty)

180g jogurtu naturalnego

3 czubate łyżki cukru

ewentualnie, jęli lubicie polecam dodać do farszu: łyżeczkę cukru waniliowego, bądź 1/2 łyżeczki cynamonu. Doskonale wpasuje się również masło orzechowe, kakao czy domowe powidła 🙂

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie w misce do uzyskania jednolitej masy. Można zmiksować w blenderze na gładko, bądź połączyć widelcem, jeśli lubicie grudki.

A oto propozycja podania:

Tym, którzy lubią przełamać słodycz kwaśnością polecam glazurę balsamiczną o smaku czarnej porzeczki od lokalnego producenta firmy OCTIM – mniam!

Kruche faworki – idealne na tłusty czwartek

Dziś tłusty czwartek, ostatni czwartek karnawału. W domu wszyscy się pochorowali, ale na szczęście dobra wróżka – moja mama – dalej w formie! Ku pokrzepieniu wyczarowała w tym roku chrupiące, lekkie faworki. Jeśli tak jak ja lubicie chrupać lekkie i słodkie faworki koniecznie spróbujcie tych, które widzicie poniżej i powyżej 🙂 Na pączki w tym roku czasu nie było, bo moja córka właśnie zaczyna odkrywać świat, ale na pewno nie odmówię sobie tej słodkiej przyjemności i zjem tego z ulubionej cukierni! Pozdrawiam Was słodko! 🙂

P.S. Zajadajcie dziś słodkości do woli – podobno sprzyja to szczęściu na cały rok!

Kruche faworki

Składniki:

  • 310 g mąki pszennej (najlepiej Luksusowej)
  • 4 duże żółtka (rozmiar jaja L)
  • 2 łyżki spirytusu
  • ½ łyżeczki cukru pudru
  • szczypta soli
  • 6 łyżek stołowych gęstej śmietany (18%)
  • smalec do smażenia (5 kostek)
  • cukier puder do posypania
  • duże płaskie naczynie do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Mąkę przesiać przez sito.
  2. Dodać cukier, sól i żółtka. Lekko zagnieść.
  3. Do ciasta dodać spirytus i śmietanę.
  4. Zagnieść dokładnie na jednolitą masę.
  5. Na blacie zbijać drewnianym wałkiem od 15 do 20 minut (im dłużej, tym lepiej 😉

6. Gdy ciasto będzie już dobrze ubite rozwałkować cienko najlepiej na silikonowej macie, żeby nie podsypywać za dużo mąką podczas wałkowania.

7. Pamiętajmy, żeby ciasto było rozwałkowane bardzo cienko – wtedy faworki po usmażeniu będą chrupiące i lekkie.

8. Rozwałkowane ciasto pokroić w paseczki o szerokości od 2 do 4 cm, a później pod skosem w równoległoboki dowolnej długości. Na środku każdego kawałka naciąć dziurkę, przez którą przeciągnąć jeden z końców.

9. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu na rumiano. Nadmiar tłuszczu odsączyć na papierowym ręczniku.

10. Wystudzone faworki posypać cukrem pudrem, albo zajadać na samo 🙂

SMACZNEGO!

Truskawkowo-kokosowy pudding chia z rabarbarem

Rozsmakowałam się w nasionach chia. Polubiłam dodawać je do potraw, gdyż sprawiają, że stają się one bardziej pożywne. Dodatkowo wspaniale wpływają na przyspieszenie metabolizmu, przynajmniej w moim przypadku, co pozwala mi na szybszy powrót do formy po ciąży 😉 Zachęcam Was do wymyślania własnych kompozycji z małymi nasionami, a moja dzisiejsza propozycja niech stanowi dla Was kolejną inspirację!

Truskawkowo-kokosowy pudding chia z rabarbarem

Receptura na 2 duże porcje

  • 400 ml mleczka kokoesowego
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki stołowe nasion chia
  • 400 g truskawek świeżych, bądź mrożonych
  • szczypta cynamonu
  • 4 łodygi rabarbaru
  • 1/4 szklanki wody
  • 2 łyżki cukru lub ksylitolu

Przygotowanie:

  1. Mleczko kokosowe zmiksować blenderem z truskawkami (jeśli dajecie mrożone, poczekajcie, aż się rozmrożą) i cynamonem.
  2. Do powstałego koktajlu dodać 4 łyżki nasion chia. Dobrze wymieszać.
  3. Rabarbar umyć, osuszyć, obrać, pokroić w kostkę lub prostokąty.
  4. Na patelni rozpuścić cukier lub ksylitol. Do rozpuszczonego cukru wrzucić rabarbar, chwilę smażyć, dolać wodę. Jeszcze chwilę podsmażyć, aż rabarbar lekko zmięknie.
  5. Koktajl przelać do szklanek i wstawić do lodówki, aż masa stanie się sztywna (około 30-60 minut). Po tym czasie ułożyć na wierzch puddingu rabarbar. Schłodzić wszystko razem jeszcze przez co najmniej 6 godzin.

SMACZNEGO! 🙂