Buraczane smoothie, czyli akcja regeneracja!

Walka z okropnym choróbskiem trwa! Już od tygodnia zmagam się z bolącym gardłem, cieknącym nosem, łamaniem w kościach. Żeby jakoś wzmocnić swój organizm rozsmakowałam się w burakach. Nastawiłam zakwas z buraków (dla całej rodziny!), a sobie co i rusz wymyślam jakieś smakołyki z burakiem w tle. Dziś padło na pożywne smoothie. Gęste, słodko-kwaśne, bardzo odżywcze. Prawdziwa bomba witaminowa. Częstujcie się!


Buraczane smoothie

Składniki:

  • 1 duży burak
  • sok z dwóch mandarynek
  • sok z jednej cytryny
  • 1 łyżka syropu imbirowego
  • 1/2 szklanki wody

Wszystkie składniki zmiksować blenderem. Ja lubię jak nie jest zupełnie gładko. Na zdrowie!

Wielkanocny wianek bezowy

Pomysł na Wielkanocny wianek bezowy pojawił się, kiedy przeglądałam piękne wianki do dekoracji stołu. A gdyby ustroić mój stół wielkanocny wiankiem, który można później zjeść? To jest to! Piękny, kolorowy, wiosenny, lekki, pełen owoców, ze smakowitym kremem –  kruchy wianek z delikatną piankę w środku. Jak dla mnie beza to idealne ciasto na wiosenną aurę! Zapraszam do stołu! 🙂


Wielkanocny wianek bezowy

Składniki na bezę:

  • 6 białek jaj (jaja w rozmiarze M)
  • szczypta soli
  • 280 g cukru kryształu
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego 6%
  • 1 płaska łyżeczka skrobi kukurydzianej

Składniki na krem:

  • 250ml mocno schłodzonej śmietanki 30%
  • 250g serka mascarpone
  • 3 łyżki stołowe cukru z prawdziwą wanilią
  • szczypta kardamonu mielonego

Do dekoracji:

  • 2 obrane i wyfiletowane mandarynki (rozkładamy fileciki)
  • 1/4 świeżego mango (obieramy ze skórki, po czym obieraczką robimy paseczki, a następnie zwijamy w ruloniki)
  • 1 opakowanie świeżych borówek (rozkładamy całe owoce)
  • 1/2 świeżego granata (wydłubać pestki i posypać)
  • kilka listków świeżej mięty

Przygotowanie bezy:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni C.

2. Na blaszce rozkładamy papier do pieczenia.

3. W mikserze ubijamy białka ze szczyptą soli. Gdy białka będą już sztywne, ubijamy je z cukrem. Niestety to bardzo pracochłonne zajęcie, gdyż musimy dosypywać cukier partiami po łyżce.

4. Kiedy beza już się ubije, dodajemy na koniec ocet jabłkowy i skrobię kukurydzianą. Chwilę razem miksujemy. Beza powinna być szklista, sztywna, bez widocznych kryształków cukru.

5. Na papierze do pieczenia rozkładamy bezę łyżką stołową, formując z niej wianek. Tak jak na zdjęciu poniżej – tu już beza upieczona 🙂

6. Wkładamy bezę do piekarnika i obniżamy temperaturę do 120 stopni C. Pieczemy bezę przez 2 godziny, nie otwierając piekarnika. Po upieczeniu ja nigdy nie wyjmuję bezy z piekarnika. Zostawiam ją do całkowitego wystudzenia i wysuszenia. Najlepiej upiec bezę wieczorem i zostawić ją do wysuszenia przez całą noc w piekarniku. Jest w środku miękka, a na zewnątrz chrupiąca.

Przygotowanie kremu:

Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem waniliowym i kardamonem. Do ubitej śmietanki dodajemy partiami po łyżce serek mascarpone. Chwilę dokładnie razem miksujemy. Masa powinna być jednolita i gładka.

Masę możemy rozłożyć  na wysuszonej bezie za pomocą rękawa cukierniczego, bądź bezpośrednio łyżką stołową.

Bezę wyłożoną kremem ozdabiamy świeżymi owocami i miętą.

Prawda, że wygląda pięknie i smakowicie? 🙂 Częstujcie się!

Ulubiona sałatka matki karmiącej

Rok temu zostałam mamą. I choć zawsze lubiłam się zdrowo odżywiać to karmiąc piersią postanowiłam, że będę starać się jeść jeszcze lepiej i smaczniej 🙂

Początki wiadomo były trudne, wtedy to prym w garach wiódł mój mąż, który cały dwutygodniowy urlop tatusiowy spędził na bieganiu do sklepu po zakupy, przygotowywaniu posiłków i sprzątaniu. Od samego początku udało mi się wprowadzić zdrowe nawyki, a że byłam po cesarskim cięciu miałam ku temu lepszą drogę, bo od trzech dni praktycznie nic nie jadałam 😀

Za to moja mała K. nadrabiała i ssała całe dnie, całe noce… Dużo czytałam będąc jeszcze w ciąży, że nie istnieje już pojęcie diety matki karmiącej. Choć nie ukrywam, że już na pierwszej wizycie położna zaznaczyła „Żebym tylko jajecznicy na boczku nie jadała!”. No nie jadłam na boczku, ale jajecznicę owszem wcinałam. Na szczęście obyło się bez kolek i innych przykrości brzuszkowych. No i tak zostało. Diety nie stosowałam i nie stosuje do dziś, po prostu wprowadziłam w życie kilka prostych rzeczy:

  • Na moim talerzu królują sałatki: owocowe, warzywne, z kurczakiem, z rybą, z mnóstwem ziół i bakali;
  • Na obiad rozsmakowałam się w pulpecikach na różne sposoby, podane z różnymi kaszami i surówkami;
  • Kapusta kiszona i ogórki kiszone – obowiązkowo w lodówce muszą być! 🙂
  • Lubię zacząć dzień od pożywnego koktajlu, musli na wodzie, czy owocowej jaglanki;
  • Na kolacje wcinam twarożki, jogurty naturalne, zajadam bakalie i sałaty.

A co z zachciankami na słodkości? Oczywiście nikt mi ich nie zakazał, ani ja ich nikomu nie zakazuję, ale wiem, że to jeden z moich wielkich nałogów i staram się z nim walczyć na każdym kroku. Zaobserwowałam też, że wraz z ograniczeniem słodyczy chęć na podjadanie, podskubywanie czegoś jakby gdzieś się ulotniła, teraz częściej nachodzi mnie na kwaśne, aniżeli na słodkie.

  • W początkach karmienia chęć na słodycze zastępowałam ziarnami słonecznika (prażyłam je sobie na patelni), suszonym morelami i daktylami, a podczas nocnych karmień ratowały mnie owocowo-warzywne musy wyciskane dla dzieci 😀
  • W weekendy i święta pozwalam sobie na domowe ciasto, bądź kawałek drożdżaka z cukierni; ze smakiem zajadam gorzką czekoladę;
  • Piję w południe jedną filiżankę kawy, do której dodaję łyżeczkę prawdziwego kakao – rewelacja!
  • W chwilach słabości piję wodę, herbatki ziołowe i owocowe.

Moja córka za chwilę skończy roczek. A mi coraz bardziej spodobało się to kolorowe odżywianie. Moja K. zjada już posiłki razem z nami. Póki co nie daję jej słodyczy, miksuje jej owoce, bądź piekę dla niej coś sama. Jogurty zjada naturalne i tak jak ja uwielbia owoce i warzywa. No może z kaszami jest trochę gorzej, ale ziemniaczki owszem i ogórek kiszony. A kanapeczka i jajecznica podstawowe w menu. Na słodkości jeszcze z pewnością przyjdzie pora 🙂

Nadal karmię moją córkę piersią. Wielokrotnie myślałam o odstawieniu, lecz wszystkie próby kończyły się niepowodzeniem. Trochę z tego powodu przepłakałam, rodzina nie ma ze mną lekko, bo wiadomo jak to hormony kobiecie na macierzyńskim buzują 😉 I tak z biegiem czasu polubiłam to karmienie piersią. Będąc w ciąży nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić jak to będzie, wręcz wstydziłam się, że będę musiała kiedyś przy kimś nakarmić moje dziecko piersią. Jednak los obdarzył mnie mlekiem dla K. i postanowiłam, że z tego skorzystam. Nie będę ukrywać, że kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń: każdy wieczór w domu, nieprzespane noce (do dziś ani jednej nie przespałam 🙂 ), nie pamiętam już kiedy obejrzałam cały film, bądź odcinek ulubionego serialu. W kuchni i w blogowaniu też trochę się zapuściłam, bo każda wolną chwilę przeznaczałam na drzemkę (w sumie do dziś przeznaczam). Ale powiedzcie sami: czy to jest teraz najważniejsze? Z biegiem czasu ilość karmień się zmniejsza. Teraz to już głównie poranki, wieczory i noce. Ale te karmienia są już zupełnie inne. Są pełne miłości, czułości, bliskości, zrozumienia. Ciężko je odstawić, gdy dziecko domaga się piersi i czeka, patrzy w oczy, mówiąc „Mama”. Niebawem czeka mnie powrót do pracy i nie wiem, czy uda mi się zachować ten piękny rytuał. Jedno jest pewne, że zostanie to w mojej pamięci już na zawsze i uważam, że to cenny dar i nagroda w zamian za to, że nie mogłam urodzić naturalnie. W życiu bym nie pomyślała, że tyle wytrwam. Ba, nigdy bym nie pomyślała, że można nie przespać całej nocy przez cały rok! 😉

A poniżej drogie mamy dzielę się z  Wami przepisem na moja ulubioną sałatkę, którą zajadam się przynajmniej raz w miesiącu 🙂 Na zdrowie!


Ulubiona sałatka matki karmiącej  – Sałatka z awokado i tuńczykiem

Receptura na jedną osobę:

  • 1 sztuka awokado odmiany Hass
  • 100g tuńczyka w sosie własnym
  • 1 jajo rozmiar M
  • Świeży szczypiorek
  • Świeża nać pietruszki
  • Oliwa z oliwek BIO
  • Sól i pieprz do smaku
  • Sok z połowy cytryny

Przygotowanie:

  1. Awokado obrać ze skórki, usunąć pestkę, pokroić w kostkę. Skropić sokiem z cytryny.
  2. Tuńczyka odsączyć z zalewy.
  3. Koper i pietruszkę posiekać.
  4. Jajo ugotować na twardo (od momentu wrzenia wody 8 minut – woda osolona).
  5. Na talerzu ułożyć awokado, tuńczyka, jajo, dodać pietruszkę i koper. Doprawić solą i pieprzem, polać obficie oliwą, dobrze wymieszać i zajadać!

 

 

Sałatka z fetą, pomidorami i dresingiem musztardowo-miodowym

Lato w pełni! Zachęcam Was do jedzenia ogromnej ilości warzyw i owoców, które o tej porze roku smakują najlepiej!

Nie mogłam oprzeć się tym małym, słodkim, kolorowym pomidorkom i przygotowałam z nich sałatkę, do której dorzuciłam słoną fetę, a wszystko polałam słodko-ostrym dresingiem miodowo-musztardowym. Zdecydowanie zapraszam do degustacji! 😉

Sałatka z fetą, pomidorami cherry i dresingiem miodowo-musztardowym

Składniki na 2 porcje:

  • 200 g ulubionego miksu sałat (u mnie active od Fit&Easy)
  • 20 pomidorków koktajlowych (u mnie 10 pomarańczowych i 10 czerwonych)
  • 6 suszonych pomidorów z zalewy
  • 150 g oryginalnego sera feta (z mleka koziego i owczego)
  • 6 suszonych śliwek
  • garść łuskanych ziaren słonecznika

Dresing musztardowo-miodowy:

  • 1 łyżka stołowa miodu wielokwiatowego płynnego
  • 1 łyżka stołowa ostrej musztardy (np. sarepskiej, Dijon)
  • 1 łyżka stołowa octu jabłkowego
  • 2 łyżki stołowe oleju rzepakowego

DO DZIEŁA!

Sałatę dokładnie opłukać i osuszyć. Pomidorki umyć, osuszyć, pokroić na pół pod skosem. Ser feta pokroić w kostkę. Pomidory suszone i śliwki suszone pokroić dowolnie np. w paski. Słonecznik uprażyć na suchej patelni.

Składniki na dresing połączyć w naczyniu, zmiksować blenderem.

Na dwóch dużych głębokich talerzach rozłożyć sałatkę, polać dresingiem i posypaĆ ziarnami słonecznika.

SMACZNEGO! 🙂

Owsiano-gryczana tarta z pomidorkami koktajlowymi, rukolą i ogórkiem małosolnym

Lato sprzyja celebrowaniu posiłków na świeżym powietrzu. Pogoda zachęca, by zapakować jedzenie do pudełeczek i w promieniach słońca skonsumować ulubione przysmaki na zielonej trawce. A żeby przy tym poczuć się lekko zachęcam Was, by odżywiać się zdrowo i kolorowo. Z miłości do warzyw narodziła się dziś baaardzo krucha tarta, która idealnie sprawdzi się na przystawkę, podwieczorek, czy na przekąskę podczas letniego piknikowania. Prosta w przygotowaniu i bardzo smaczna – zapraszam do degustacji! 🙂

Bardzo krucha tarta owsiano-gryczana z pomidorkami koktajlowymi, rukolą i ogórkiem małosolnym

Składniki na ciasto:

  • 100 g masła
  • 180 g mąki owsianej
  • 100 g mąki gryczanej
  • 1 jajo
  • szczypta soli
  • łyżka nasion siemienia lnianego

Farsz:

  • 120 g świeżej rukoli
  • 20 pomidorków koktajlowych (u mnie 10 czerwonych i 10 pomarańczowych)
  • 1 duży ogórek małosolny
  • odrobina twarogu półtłustego
  • ulubiona mieszanka suszonych ziół
  1. Składniki na ciasto zagniatamy. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki.
  2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C.
  3. Rukolę myjemy, osuszamy, usuwamy dłuższe ogonki.
  4. Pomidorki koktajlowe myjemy, osuszamy i kroimy na pół wzdłuż.
  5. Ogórka małosolnego kroimy w kosteczkę.
  6. Na blaszkę o średnicy 26 cm wykładamy ciasto (razem z bokami). Na ciasto układamy rukolę, rozsypujemy pomidorki koktajlowe i ogórka małosolnego. Posypujemy wszystko suszonymi ziołami i rozkruszamy twarożek.
  7. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 30-35 minut w 180 stopniach C.

GOTOWE!

Przed pieczeniem…

Po upieczeniu…

Grillowane krewetki z sosem musztardowym czosnkowym z ziołami OCTIM

Znacie, lubicie produkty firmy Octim? Ostatnio miałam przyjemność przygotować przepisy na bazie musztard i sosów musztardowych. W akcji wzięło kilku blogerów, a efektem pracy jest wspaniały zbiór przepisów, do których odsyłam w poniższym linku:

Kulinarne inspiracje Octim!

Na bazie sosu musztardowego czosnkowego z ziołami przygotowałam dip do grillowanych krewetek. Pychotka! Koniecznie wypróbujcie do potraw z grilla, sałatek, mięs i ryb. Zachęcam Was do odwiedzenia strony producenta i zapoznania się z całą gamą produktów, których nie może zabraknąć na waszym stole zwłaszcza w sezonie letnim! Musztardy, sosy musztardowe, ketchupy, glazura balsamiczna i ocet. Zresztą zobaczcie sami: www.octim.com.pl

A teraz zapraszam na przepis! Smacznego 🙂

Składniki:
250 g krewetek Black Tiger (mrożonych lub świeżych)
½ czerwonej cebulki
1 ząbek czosnku
Sok z ½ świeżej limonki
1 łyżka octu balsamicznego Octim
1 łyżka oleju rzepakowego
Świeżo mielony pieprz
Sól
Świeża kolendra
Na dip:
3 łyżki stołowe sosu musztardowego czosnkowego z ziołami Octim
3 łyżki stołowe jogurtu greckiego lub naturalnego gęstego
1 łyżeczka miodu

Przygotowanie:
Mrożone krewetki włożyć do miski, wlać zimną wodę i rozmrozić. Nieobrane krewetki obrać z pancerzy, po czym naciąć lekko nożem wzdłuż tułowia i usunąć czarne jelito. Krewetki opłukać dokładnie w wodzie i osuszyć.
Do krewetek dodać ocet balsamiczny Octim, olej rzepakowy, sok z limonki, drobno posiekaną cebulkę i czosnek. Doprawić solą i pieprzem oraz świeżo siekaną kolendrą.
Na rozgrzanej patelni grillowej, bądź teflonowej ułożyć krewetki i smażyć na rumiano przez około 2-3 minuty z każdej ze stron. Podawać z sosem i świeżo siekaną kolendrą.

Przygotowanie dipu:
W miseczce połączyć jogurt, sos musztardowy czosnkowy z ziołami oraz miód. Dokładnie wymieszać.

Truskawkowo-kokosowy pudding chia z rabarbarem

Rozsmakowałam się w nasionach chia. Polubiłam dodawać je do potraw, gdyż sprawiają, że stają się one bardziej pożywne. Dodatkowo wspaniale wpływają na przyspieszenie metabolizmu, przynajmniej w moim przypadku, co pozwala mi na szybszy powrót do formy po ciąży 😉 Zachęcam Was do wymyślania własnych kompozycji z małymi nasionami, a moja dzisiejsza propozycja niech stanowi dla Was kolejną inspirację!

Truskawkowo-kokosowy pudding chia z rabarbarem

Receptura na 2 duże porcje

  • 400 ml mleczka kokoesowego
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki stołowe nasion chia
  • 400 g truskawek świeżych, bądź mrożonych
  • szczypta cynamonu
  • 4 łodygi rabarbaru
  • 1/4 szklanki wody
  • 2 łyżki cukru lub ksylitolu

Przygotowanie:

  1. Mleczko kokosowe zmiksować blenderem z truskawkami (jeśli dajecie mrożone, poczekajcie, aż się rozmrożą) i cynamonem.
  2. Do powstałego koktajlu dodać 4 łyżki nasion chia. Dobrze wymieszać.
  3. Rabarbar umyć, osuszyć, obrać, pokroić w kostkę lub prostokąty.
  4. Na patelni rozpuścić cukier lub ksylitol. Do rozpuszczonego cukru wrzucić rabarbar, chwilę smażyć, dolać wodę. Jeszcze chwilę podsmażyć, aż rabarbar lekko zmięknie.
  5. Koktajl przelać do szklanek i wstawić do lodówki, aż masa stanie się sztywna (około 30-60 minut). Po tym czasie ułożyć na wierzch puddingu rabarbar. Schłodzić wszystko razem jeszcze przez co najmniej 6 godzin.

SMACZNEGO! 🙂

Lekki deser cytrynowo-limonkowy z karmelizowanym rabarbarem i świeżymi truskawkami

13292940_1149667218430852_1199690690_nSezon truskawkowy w pełni! Najczęściej zajadamy je prosto z koszyczka, bądź zmiksowane w koktajlu. Są też i zwolennicy orzeźwiających koktajli, czy sorbetów. Truskawki idealnie pasują do słodkich deserów. Ciast, ciasteczek, tart, bułeczek… Ja jednak chciałam zaproponować Wam słodki, lekki deser, lekko kwaśny z truskawkami i rabarbarem, którego również wszędzie pełno! Jest to deser, który przygotowałam w ramach Restaurant Day w Olsztynie 🙂

Cytrynowo-limonkowy krem z mascarpone z karmelizowanym rabarbarem i truskawkami polane syropem z kwiatu czarnego bzu i miętą

Składniki:

  • 600 g świeżych, polskich truskawek
  • 3 gałązki świeżego rabarbaru
  • 250 g kremowego serka mascarpone
  • 330 ml śmietany kremówki 30 % lub 36 % tłuszczu
  • 50 g białej czekolady
  • czubata łyżka cukru
  • 100 ml wody
  • sok z 1 1imonki
  • skórka z 1/2 cytryny i 1/2 limonki (sparzona, pokrojona w drobną kosteczkę)
  • domowy syrop z kwiatów czarnego bzu (kto nie ma może użyć kupnego 😉
  • świeże listki mięty do dekoracji

DO DZIEŁA!

  1. Truskawki, opłukać, oczyścić z szypułek, pokroić dowolnie.
  2. Rabarbar opłukać, osuszyć, pokroić wszerz, w kosteczkę ok. 1 cm.
  3. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Ostudzić.
  4. Serek mascarpone przełożyć do miski. Dodać sok z limonki oraz pokrojoną w bardzo drobną kosteczkę skórkę z limonki i cytryny. Połączyć łyżką z białą czekoladą.
  5. Śmietanę ubić na sztywno. Uważać, żeby nie przebić. Dodać do masy serowej.
  6. Na patelnię wsypać cukier i wodę. Poczekać, aż cukier się rozpuści i woda lekko podgrzeje. Wrzucić pokrojony rabarbar. Smażyć, aż owoce lekko się skarmelizują. Zdjąć z patelni, ostudzić.
  7. Do małych kokilek, bądź pucharków rozłożyć masę śmietankowo-limonkową, położyć na nią karmelizowany rabarbar, świeże truskawki. Wszystko polać niewielką ilością syropu z czarnego bzu. Ozdobić miętą.

SMACZNEGO! 🙂

received_1149668578430716

‚Śniadanie na mieście”, czyli relacja z Restaurant Day w Olsztynie

13246323_1020321344718043_5150185440493618876_o

21 maja, w sobotę, o godzinie 11. wraz z Karoliną i Kamą przygotowałyśmy „Śniadanie na mieście” w Playschool w Olsztynie. Dla jednych było to pierwsze, dla innych drugie śniadanie. Menu było urozmaicone, więc każdy znalazł coś dla siebie. Dziś chciałam się z Wami podzielić jedynie relacją zdjęciową, z krótkimi opisami. Mam nadzieję, że mój wpis zachęci nie tylko Olsztyniaków do brania udziału w akcjach zorganizowanych przez blogerów i blogerki. To ludzie z pasją, którzy swoją pasją chcieliby zarażać innych i dzielić się z innymi tym, co dla nich ważne, i tym, co potrafią najlepiej. My akurat najbardziej lubimy gotować. Dziękuję wszystkim, którzy przybyli, spróbowali i z uśmiechem na twarzy zajadali!

Zatem czytajcie, oglądajcie, i częstujcie się – smacznego! 🙂

MENU „ŚNIADANIE NA MIEŚCIE”
RESTAURANT DAY
21 MAJA 2016

Ja, Sajkofanka Smaku, przygotowałam:

Chrupiące bagietki na trzy sposoby:
*z serem dojrzewającym, pomidorowym pesto i sosem miodowo-balsamicznym

13289013_1149667135097527_1939094396_n*z sałatką z rukoli, karmelizowaną botwinką, gruszką i kozim serem

13289029_1149666205097620_808481695_n
*z jajem, chrustem z boczku, pietruszkowym pesto, prażonymi pestkami dyni i słonecznika

received_1149668145097426A na deser:

Cytrynowo-limonkowy krem z mascarpone z karmelizowanym rabarbarem i truskawkami polane syropem z kwiatu czarnego bzu i miętą

13292940_1149667218430852_1199690690_nreceived_1149668578430716

Karolina z Co pysznego? przygotowała:

BROWNIE JAGLANE (wygląda kusząco, prawda? 😉 

received_1149668575097383

Sandwiche na trzy sposoby:

*BLT z bekonem, sałatą i pomidorem na chlebie tostowym

received_1149667041764203*Banh Mi z klopsikami wieprzowymi z dodatkiem majonezu, ze świeżą kolendrą, marynowaną marchewką i rzodkiewką, z chilli

received_1149667045097536
*Pan Bagat z tuńczykiem, jajkiem i warzywami

received_1149667915097449Śniadaniowy koktajl – lassi truskawkowe

KaMa z Tygiel Warmiński zaserwowała:

Tarta na kruchym cieście z pokrzywą i gorgonzolą (była przepyszna! 🙂

20160521_111600Babeczki z szynki parmeńskiej z podagrycznikiem i jajkiem sadzonym, pieprzem i kurdybankiem

received_1149668281764079Chłodnik z avocado

received_1149668285097412Kokosanki jaglane

Atmosfera była wspaniała, miejsce idealne na drugie śniadanie w gronie znajomych – na luźne pogaduszki i pyszne przekąski. Zresztą zobaczcie sami, jak było…

20160521_10561520160521_10570020160521_10564820160521_10564120160521_10562913235370_1022094244540753_3329490718474570475_o13227854_1022094027874108_8463226220594245508_oSerdecznie zapraszam Was do odwiedzenia stron moich serdecznych koleżanek-blogerek: Karolina -> Co pysznego? i Kama -> Tygiel Warmiński

Wielkie, wręcz ogromne podziękowania za zorganizowanie imprezy, zaproszenie do wspólnego gotowania, niezwykłą zabawę i udostępnienie zdjęć dla Marty Niedźwiedź z Playschool! 🙂

PlaySchool

Być może wkrótce znowu coś wspólnie ugotujemy…. 😉

Warzywna duszone na oleju kokosowym – smaczne i zdrowe!

1Olej kokosowy powstaje z miąższu orzechów kokosowych. W temperaturze pokojowej występuje w postaci stałej, czyli inaczej niż inne oleje roślinne, prawie bezzapachowy. Ma wspaniały delikatny, kokosowy smak i zapach, dzięki czemu potrawy przygotowane z jego udziałem zyskują interesujący, lekko słodki smak. Idealnie nadaje się do smażenia czy duszenia, ponieważ jest stabilny termicznie. Spożywany w niewielkich ilościach wspomaga zdrową dietę i odchudzanie. Ponadto, ma działanie antybakteryjne. Zagościł w mojej kuchni niedawno i uwielbiam przygotowywać na nim świeże warzywa! A oto jeden z wielu przepisów na wspaniałą, zdrową, wiosenną potrawę! 🙂

Warzywa duszone na oleju kokosowym

Składniki na 4 porcje:

1 średniej wielkości cukinia

1 cebula

3 ząbki czosnku

pęczek świeżego koperku

2 świeże papryki czerwone

1 świeża marchewka

3 gałązki selera naciowego

3 małe ogórki gruntowe

3 łyżki oleju kokosowego (u mnie nierafinowany, nieoczyszczony)

1 łyżeczka mieszanki przyprawa garam masala

1 łyżeczka suszonych ziół prowansalskich

DO DZIEŁA!

  1. Cebulę obieramy z łusek, kroimy w cienkie piórka.
  2. Czosnek obieramy, drobno siekamy.
  3. Cukinię myjemy, osuszamy, kroimy w większą kostkę 2cmx2cm.
  4. Paprykę myjemy, obieramy ze skóry, kroimy w kostkę 2cmx2cm.
  5. Selera naciowego myjemy, oczyszczamy (usuwamy nitki), kroimy wszerz, w paski ok.1,5cm.
  6. Marchewkę myjemy, obieramy ze skóry, obieraczką robimy długie pasma (a’la tagliatelle).
  7. Ogórki gruntowe myjemy, obieramy ze skórki, kroimy na pół, a potem wszerz w kostkę ok. 2cm.
  8. Koperek siekamy grubo.
  9. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju kokosowego. Wrzucamy cebulę, czosnek i smażymy chwilę. Dodajemy paprykę, cukinię, selera naciowego. Smażymy około 3 minuty. Dodajemy ogórka, marchewkę. Zmniejszamy ogień i dusimy warzywa przez około 8-10 minut. Dodajemy 2 łyżki oleju kokosowego, doprawiamy do smaku przyprawami i ziołami, dodajemy posiekany koper. Wszystko dokładnie mieszamy. Zwiększamy ogień i smażymy jeszcze przez 2-3 minuty. Warzywa muszą być miękkie, ale delikatnie chrupiące.
  10. Podajemy na samo, z surówką, bądź ryżem – najlepiej jaśminowym.
  11. Warzywa przed podaniem możemy posypać ziarnami.

SMACZNEGO! 🙂

32