Warzywa zapiekane z serem feta pod ciastem francuskim

Uwielbiam przyrządzać warzywa pod różną postacią. Zazwyczaj przyprawiam je jedynie oliwą z oliwek i dowolnie skomponowaną przez mnie mieszanką ziół. Niedawno przypadkiem w moje ręce dostała się mieszanka przypraw do sałatek i dipów od Vegeta Natur i idealnie odnalazła się w moich warzywnych daniach. W składzie: sól morska, cukier, czosnek, suszona cebula, bazylia, suszona marchewka, koper, suszona papryka, czarny pieprz, suszony pasternak, natka pietruszki, imbir, oliwa z oliwek. To co, pora coś przyrządzić? 😉 Postanowiłam, że podzielę się z Wami moim ulubionym przepisem na niedzielny obiad – zapiekane warzywa z serem feta pod ciastem francuskim, a przy okazji spróbuję swoich sił w konkursie organizowanym przez durszlak.pl. Częstujcie się – na zdrowie!


Warzywa zapiekane z serem feta pod ciastem francuskim

  • 2 duże czerwone cebule
  • 1 średniej wielkości cukinia
  • 1 duża marchewka
  • 2 duże ziemniaki
  • 2 garści świeżego szpinaku
  • 150 g sera feta
  • 6 pomidorków koktajlowych
  • 3 listki laurowe
  • 1 opakowanie Vegeta Natur do sałatek i dipów  (klik)
  • 2 czubate łyżeczki musztardy miodowej
  • 100 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • olej rzepakowy do wysmarowania formy i smażenia
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • świeża kolendra
  1. Rozgrzać piekarnik do 220 stopni C (pieczenia góra-dół).
  2. Naczynie żaroodporne wysmarować olejem rzepakowym.
  3. Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Cukinię umyć osuszyć, pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju rzepakowego, przesmażyć warzywa, aż lekko zmiękną. Dodać szpinak. Chwilę przesmażyć.
  4. W rondelku zagotować wodę. W tym czasie przygotować marchewkę i ziemniaki. Marchew i ziemniaki obrać. Pokroić w kostkę. Wrzucić na wrzątek i gotować 15 minut. Odcedzić na durszlaku i przelać zimną wodą. Osuszyć lekko.
  5. Przełożyć do naczynia żaroodpornego cebulę, szpinak, cukinię, marchew i ziemniaki.
  6. Pomidorki koktajlowe umyć i przekroić na pół. Dodać do warzyw.
  7. Ser feta pokroić w kostkę, dodać do warzyw.
  8. Dodać przyprawę Vegeta Natur do Sałatek i Dipów, oliwę z oliwek, ocet jabłkowy, musztardę miodową i listki laurowe. Dokładnie wszystko wymieszać.
  9. Na wierzch naczynia z warzywami wymieszanymi z serem feta wyłożyć ciasto francuskie. Zrobić nożem wzór kratki.
  10. Wstawić naczynie do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni C i piec przez 25 minut.
  11. Podawać jako samodzielne danie z dodatkiem listków kolendry, bądź jako dodatek do potraw. SMACZNEGO! 🙂
Vegeta Natur - Inspirowane Naturą

Skarby warmińskiej kuchni ukryte w Starym Folwarku

„Cudze chwalicie, swego nie znacie”, czyli jak odkryłam oazę spokoju na warmińskiej ziemi.

Niespełna 30 minut samochodem od Olsztyna trafiłam ostatnio do miejsca, gdzie wypoczęłam, jak nigdy dotąd. A dobrze wiecie, że z dzieckiem wypoczynek wygląda już nieco inaczej. W miejscowości Tumiany stoi Stary Folwark, a w nim czeka na Was cisza, spokój i niezwykle smaczna, i co najważniejsze, kuchnia regionalna Warmii.

Miejsce skromne, w swojskim klimacie, bez przepychu, z wielkim potencjałem. Idealne na wypoczynek z rodziną. Piękne widoki na jezioro, lasy, łąki. A wieczorem koncert żab tuż nad rzeką. Polną drogą można wybrać się na spacer, by zwiedzić okolicę.

A w środku czeka na Was miła obsługa, czyste pokoje i wspaniałe jedzenie. Dokładnie, jedzenie jest tu naprawdę smaczne, domowe, bo właśnie o jedzeniu chciałam Wam tu napisać najwięcej.


Do Tumian trafiliśmy w największe upały, stąd też na pierwszy ogień poszedł dzbanek lemoniady – orzeźwiający, ugasił nasze pragnienie.

Napojeni mogliśmy spróbować posiłków. Ja z miłości do sałatek zdecydowałam się na tę pozycję z karty, zaś mój mąż na kaczkę.

Sałatą z grillowanym kurczakiem i ziołowym dresingiem zajadam się bardzo często. Ta była smaczna, mega porcja z sałatą z ogrodu, a nie z paczki! Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to zbyt mała ilość dresingu w stosunku do ilości sałaty. Ja lubię jak sałata jest wręcz oblepiona sosem.

Kaczka – najlepsza! Soczysta, aromatyczna, do tego kluseczki i buraczki z wiśniami. Niestety, zdjęcia nie udało się zrobić, bo mój mąż pochłonął swoją porcję, zanim zdążyłam włączyć aparat… Cóż, będzie okazja, żeby wrócić 😉

Na deser wybrałam kawałek domowego ciasta. Czekoladowe z kremem i wiśniami. Bardzo smaczne, choć biszkopt jak dla mnie mógłby być bardziej nasączony.

Jako, że zostaliśmy na noc, drugiego dnia postanowiliśmy posmakować więcej pozycji z karty.

Na gości nocujących w Folwarku czeka od 8 do 10 śniadanie w formie bufetu szwedzkiego. Do wyboru kawa, herbata, soki, koktajle, domowe, wędzone na miejscu wędliny, świeżo wypiekany na miejscu chleb, świeże owoce, pasty kanapkowe, doskonała jajecznica i puszyste racuchy z powidłami. Mniam!

Nie wiedziałam co wybrać, zatem najlepiej spróbować wszystkiego po trochu, prawda?

W restauracji, czekając na zamawiane dania, jako poczęstunek możecie spróbować chleba wypiekanego na miejscu, podawanego w towarzystwie oliwy smakowej. Chleb rewelacyjny, inny, nieznany mi dotąd smak. Orzechy, pestki dyni, słonecznik, o lekko cebulowym, słodkawym smaku. Zupełnie odbiegał od jakże powielanych w restauracjach chlebach podawanych jako czekadełko. Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam cały bochenek (jeszcze ciepły! 🙂 i zabrałam ze sobą do domu.

Chlebek spróbowaliśmy też ze smalczykiem, w którym najbardziej podobała mi się konsystencja i doskonała smarowność.

Na przystawkę zjedliśmy karasie w zalewie octowej i sałatkę z gruszką, truskawkami, fetą i świeżą miętą. Porcje bardzo duże, zwłaszcza sałatka, serwowana z chrupiącymi ziołowymi podpłomykami, z dresingiem słodko-kwaśnym na bazie octu balsamicznego skradła moje serce. Karasie zaś bardzo delikatne, doskonale odchodziły od ości, w cudownej słodko-kwaśnej zalewie. Gdybym tylko znała przepis na pewno odtworzyłabym je w domu! 🙂

Na pierwsze danie wybraliśmy zupy – specjały Folwarku – zupa warmińska oraz bulion drobiowo-wołowy z pierożkami z kaczki i podgrzybkami. Obie zupy naprawdę rewelacyjne, w punkt doprawione.

Moim faworytem została zupa warmińska z mięsnymi kluseczkami. Gęsta, zawiesista, na bazie śmietany, lekko kwaśna, w smaku bardzo przypominająca tradycyjny żur wielkanocny, jednak o niebo lepsza. Nie dałam rady zjeść do końca!

Nadszedł czas na danie główne. Mój mąż zdecydował się na delikatnego sandacza z sosem kurkowym, grillowanymi warzywami i ryżem z porem.

Ja, mięsożerca, na moje ukochane policzki wołowe z kapustą zasmażaną i pęczakiem ze słonecznikiem. Nareszcie! Tak, ktoś wreszcie zaserwował mi najlepsze policzki od pięciu lat. Delikatne, miękkie, soczyste, rozpływające się w ustach. Z doskonałym sosem i najlepszą na świecie kapustą! I do tego ten piękny talerz, który idealnie pasuje do tego miejsca… Oj, na pewno wrócę!

No i jak tu zmieścić deser? Zawsze mam na to jedną odpowiedź: Deser musi być! 🙂W Folwarku możecie dostać tradycyjne lody KROCZEK, które robione są w Olsztynie. W pucharku trzy gałki z bitą śmietaną i owocami – całe wieki nie jadłam deserku w pucharku! A lody – od zawsze mój numer jeden, więc byłam uradowana.

Lecz serce skradł inny deser. Owoce z francuskim kremem patissiere zapiekane pod kruszonką, podawane na ciepło. I tu sprawdziła się zasada – w prostocie siła! Dlaczego w domu tak rzadko zapiekam owoce pod kruszonką? Dziękuję za inspirację i tę doskonałą słodycz! Ciekawe połączenie wykwintnej kuchni z regionalizmem.

W Starym Folwarku w Tumianach odnalazłam ciszę, spokój, znalazłam czas dla siebie i rodziny. Ale co najważniejsze na warmińskiej ziemi odkryłam wspaniałe regionalne jedzenie, za którym będę tęsknić. Wielkie ukłony dla Szefowej Kuchni, Pani Aldony i całego zespołu folwarcznego. Tworzycie piękne miejsce, trzymam kciuki w dalszej rozbudowie i cóż… do zobaczenia!


Chcecie być na bieżąco? Zaglądajcie na facebook’a Starego Folwarku i stronę internetową. I oczywiście wybierzcie się tam z najbliższymi jeszcze tego lata! Być może spotkamy się przy wspólnym stole… 🙂

Strona internetowa:

http://staryfolwark.com.pl/nf/

Facebook:

Zdjęcie użytkownika Stary Folwark Tumiany.

 

 

 

 

Tradycyjne naleśniki z białym serem

Naleśniki mają w sobie tę niezwykłą moc, że sprawdzą się na każdą okazję. Rewelacyjne na śniadanie z ulubioną konfiturą, doskonałe na obiad z wytrawnym farszem, bądź na podwieczorek z białym serem. Możliwości jest mnóstwo, ale pewne jest to, że każdy mógłby się nimi zajadać przynajmniej raz w tygodniu 😉 Odkąd moja córka skończyła 10 miesięcy rozsmakowała się w naleśnikach i wszelkiego rodzaju omletach. Stąd też pojawił się pomysł, czemu by nie podzielić się najprostszym i najlepszym sposobem na naleśnika – zatem częstujcie się i smażcie całe góry miękkich placków! 😉

Naleśniki z białym serem

Receptura dla 4 osób

  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej przesianej przez sito
  • 2 szklanki mleko o zawartości 3,2 % tłuszczu
  • 2 szklanki wody gazowanej, bądź średnio gazowanej
  • 3 łyżki rozpuszczonego masła o zawartości tłuszczu min. 82%
  • szczypta soli
  • 4 jaja rozmiar M

Przygotowanie:

Do dużej wlać mleko, wodę, dodać jaja, sól, rozpuszczone masło, a na koniec przesiać przez sito mąkę i dodać. Wszystko dokładnie wymieszać (najlepiej zrobić to mikserem). Odstawić na 30 minut w zaciemnione miejsce (można przykryć ściereczką). Po tym czasie smażyć na rumiano, najlepiej bez tłuszczu na patelni do naleśników).

P.S. Tym, którzy nie liczą kalorii polecam gotowe naleśniki nadziane farszem odsmażyć na masełku klarowanym – będą mega chrupiące!


Nadzienie z białego sera (idealne dla dzieci):

450 g twarogu (półtłusty lub tłusty)

180g jogurtu naturalnego

3 czubate łyżki cukru

ewentualnie, jęli lubicie polecam dodać do farszu: łyżeczkę cukru waniliowego, bądź 1/2 łyżeczki cynamonu. Doskonale wpasuje się również masło orzechowe, kakao czy domowe powidła 🙂

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie w misce do uzyskania jednolitej masy. Można zmiksować w blenderze na gładko, bądź połączyć widelcem, jeśli lubicie grudki.

A oto propozycja podania:

Tym, którzy lubią przełamać słodycz kwaśnością polecam glazurę balsamiczną o smaku czarnej porzeczki od lokalnego producenta firmy OCTIM – mniam!

Pieczone bataty z sezamem, czarnuszką i sosem musztardowym

2Bataty, słodkie ziemniaczki. Znacie? Lubicie? Warto po świątecznym pałaszowaniu choć na jakiś czas przejść na lżejszą dietę warzywną. Pieczone bataty dzięki zawartym w nich węglowodanom dodadzą Wam energii, a ich słodki smak zastąpi słodkie przekąski! Ziemniaczki sprawdzą się doskonale jako samodzielny posiłek, dodatek do obiadu, bądź na przekąskę w ciągu dnia. Polane dresingiem musztardowym uwiodą Was smakiem. Może choć trochę przekonam Was, że warto jeść dużo warzyw. Częstujcie się, bo naprawdę warto! 😉

Continue reading

Sałatka z kaszą pęczak, gruszką, borówką amerykańską, jeżynami, ogrodowym winogrono i Olejem Rzepakowym Olandia

9

Rzepak. Roślina oleista, o pieknych, żółtych kwiatach, uprawiana w Polsce od pokoleń. Z naion rzepaku uzyskuje się olej rzepakowy, który w naszym kraju nazywany jest „oliwą północy”. 

Dziś chciałabym się z Wami podzielić przepisem z udziałem Oleju Rzepakowego Olandia – tłoczonego na zimno, wyłącznie za pomocą środków mechanicznych z wysoko klasyfikowanych ziaren rzepkau, które zostały pozbawione gorzkiej okrywy nasiennej. Wspaniale nadaje się do sałatek, gotowania, pieczenia i smażenia. Koniecznie spróbujcie! 

Continue reading

Sałatka z kozim serem, buraczkiem, ananasem, brzoskwinią i agrestem – idealna z Warką Radler 0% – część 3

Letnią porą uwielbiam zajadać sałatki. Zresztą, my kobiety chyba tak już mamy, że sałatki rządzą w naszym codziennym menu. W letnie popołudnie, na piknik lub podwieczorek proponuję Wam sałatkę z kozim serem i owocami. Agrestu i śweizych brzoskwiń nam teraz pod dostatkiem! W polaczneniu z ananasem i burakem przysłużą się naszej przemianie materii, a pestki i ziarna dostarczą cynku i błonnika. Wszystko skropione słodkim dresingiem z pomarańczy, pyszności!

A skoro danie bardzo kobiece to proponuję do niego piwo bezalkoholowe, które idealnie gazowane i cytrynowe, które smakuje niczym słodko-kwaśna lemoniada. Warka Radler 0% to mix piwa bezalkoholowego i cytrynowej lemoniady i według mnie jest idealnym napojem na letnie orzeźwienie, bez alkoholu, co jest jej wielkim atutem! Kobietkom na pewno do gustu przypadnie 😉 Spróbujecie?  Continue reading