Do Mrągowa, do Krutyni zabierz mnie luby!

Czerwiec 2021. Gastronomia w całej Polsce otworzyła nam swoje drzwi, by ugościć nas przy stole! Nareszcie!

Wraz z wielkim powrotem normalności powrócił długo przez wszystkich wyczekiwany największy festiwal jedzenia w Polsce, czyli Restaurant Week Polska! Festiwal ruszył 9 czerwca i potrwa do 27 czerwca. Ogromnie się ucieszyłam, gdy kolejny już raz zostałam zaproszona do ambasadorstwa w moim regionie! W tej edycji Restaurant Week Polska na Warmii i Mazurach możecie odwiedzić aż 11 restauracji! Pierwszy raz jest naprawdę sporo restauracji z Mazur. Zresztą, sprawdźcie sami – tutaj daję Wam link www.restaurantweek.pl/

I tak oto w czerwcowe, deszczowe popołudnie wybrałam się na obiad ambasadorski do Mrągowa “…Do Mrągowa nad jeziorem Czos..”. Przepraszam, ale z tym miastem zawsze kojarzy mi się ten utwór – zawsze i wszędzie! 🙂

Po godzinnej jeździe z Olsztyna przybyłam z moją rodzinką nad brzeg jeziora Czos, do Hotelu Mrągowo Resort and Spa. Wchodzę do środka i jestem miło zaskoczona. Hotel po prostu tętni życiem! Mnóstwo rodzin z dziećmi. Potem Pani z obsługi powiedziała mi, że hotel jest bardzo przyjazny rodzinom z dziećmi, stąd tyle tu maluchów. Jest tutaj naprawdę mnóstwo atrakcji dla dzieciaków 🙂 Ale wróćmy do naszego obiadu… Kieruję się więc w stronę restauracji “Krutynia”. Mimo padającego deszczu wybieram stolik na tarasie. Całą rodzinką mamy dach nad głową, więc nic nam nie będzie 😉 Dodatkowo przemiła Pani, która obsługiwała nasz stolik, dała nam ciepłe koce, więc mogliśmy się opatulić, gdy mocniej zawiało. Dlaczego zależało nam na spożywaniu posiłków na tarasie? Och, moi kochani, taras jest tu naprawdę ogromny i niepowtarzalny, a widok na jezioro Czos sprawia, że czas jakby stanął w miejscu. Aj, sami wiecie, jak wspaniale spożywa się posiłki na świeżym powietrzu, w dobrym towarzystwie!

W ramach festiwalu wybraliśmy menu A i B, by móc więcej posmakować. Zresztą oba menu brzmiały tak fantastycznie, że trudno było nam się zdecydować na jedno. A dwa menu pozwalają na większą podróż kulinarną!

Zatem startujemy!

Na powitanie oczywiście festiwalowy drink od Martini Fiero & KINLEY Tonik

MENU A

Przystawka

SAŁATKA Z HALLOUMI – grillowany ser halloumi, arbuz, rukola, szpinak, oliwki, cebula, mięta, oliwa, cytryna

Bardzo spodobała mi się forma prezentacji sałatki. Wszystko ładnie ułożone w rządku. Widać, że nic tu nie jest przypadkowe. I może pomyślicie sobie, o tam sałatka. Ale ku memu zaskoczeniu sałatka smakowała wspaniale. I był to absolutnie genialny start! Słony smak grillowanego sera halloumi doskonale uzupełniał się ze słodyczą soczystego arbuza, a całość przełamywały lekko słone oliwki, szpinak, rukola i zioła. Smak zaostrzała świeża cebulka. Wszystko świeże i takie efektowne! Jako wielka miłośniczka sałatek z pewnością spróbuję odtworzyć to danie w domu.

SAŁATKA Z HALLOUMI – grillowany ser halloumi, arbuz, rukola, szpinak, oliwki, cebula, mięta, oliwa, cytryna

Danie główne

GRILLOWANY ŁOSOŚ – grillowany łosoś, gofry ziemniaczane, szparagi, jajko, grejpfrut, kwaśna śmietana

Powiem Wam szczerze, że po sałatce miałam ochotę na więcej. I tak oto przywędrowało do mnie danie główne. Przepyszne! Doskonale zgrillowany łosoś, który po prostu rozpływał się w ustach! Do tego zielenina i ukochane sezonowe szparagi, które w połączeniu z wypływającym żółtkiem z jaja poche stworzyło duet idealny! Bardzo ciekawy dresing, który zagrał mi najlepiej z ziemniaczanym gofrem. W ogóle ten pomysł z gofrem ziemniaczanym był super! Zawsze cieszą mnie takie twisty w kuchni. Mimo, że zjadłam tak sowitą porcję nie czułam się jednak przejedzona, a smacznie najedzona.

Deser

LODY Z MALINAMI – lody waniliowe, maliny, śmietana

Całość tego fantazyjnego menu uwieńczyły lody. I choć może ten deser wydać Wam się banalny, na pozór wcale taki nie był. Lody były turbo waniliowe, w każdej porcji była wyczuwalna przyjemna słodycz i intensywność ziarenek z laski wanilii. Połączenie tych lodów z bitą śmietaną i przyjemnie kwaśnymi malinami przeniosło mnie trochę w czasy dzieciństwa, gdzie taki deser to był prawdziwy luksus. Ten deser zjadałam wspólnie z moją czterolatką, by pokazać jej, jakimi słodkościami smakowało moje dzieciństwo.

MENU B

Przystawka

BULION Z PIECZONYCH MIĘS – kaczka, kurczak, wołowina, warzywa, fagottinni z szynką dojrzewającą

Zupa podana do stolika była gorąca, podobnie jak fagottinni. Bulion naprawdę intensywny, przyjemnie muskający moje kubki smakowe. Do tego przecudowne fagottinni, których ciasto było niezwykle delikatne, a farsz mięciutki i doprawiony w punkt. Zdecydowanie jedno z przyjemniejszych dań, jakie przyszło mi w życiu spróbować.

Danie główne

KONFITOWANY FILET Z KURCZAKA – filet z kurczaka, puree ziemniaczane, bób, groszek cukrowy, pomidorki cherry, cebulka dymka, mięta, cytryna, maślanka, zioła

Jedno już pewno zauważyliście. Porcje festiwalowe są tutaj naprawdę fest! Przyjemny, soczysty kurczak z delikatnym puree ziemniaczanym podbiły absolutnie fantastyczne warzywa, które muśnięte maślankowym sosem z ziołami i cytryną stworzyły przyjemną, lekką kompozycję. Podobało mi się tutaj przełamanie tekstur i smaków. Kiełki, groszek cukrowy, bób przyjemnie chrupiące. Aż chciałoby się więcej! Zdecydowanie moje smaki!

Deser

BEZA WŁOSKA Z TRUSKAWKAMI – beza włoska, truskawki, sorbet cytrynowy, biszkopt

A na koniec ona – królowa bezowa! Mięciutki biszkopt spotkał się ze wspaniałymi truskawkami, które skąpane w syropie doskonale uzupełniały się z bezą i przełamującym wszystko sorbetem cytrynowym. Aj, straszny ze mnie łasuch, uwielbiam takie słodkości 🙂

Jako, że przyjechała z nami nasza czterolatka, spróbowaliśmy jeszcze dań z karty menu dziecięcego, które zresztą zostało cudownie zaprojektowane, gdyż na odwrocie umieszczona została kolorowanka, którą pociechy mogą pokolorować oczekując na posiłek. Strzał w dziesiątkę 🙂 Kalinka zjadała ze smakiem rosołek i makaron spaghetti z sosem mięsno-pomidorowym, którego porcja była naprawdę spora!

Po tej przyjemnej i smacznej podróży kulinarnej uświadomiłam sobie, za co tak bardzo lubię Restaurant Week. Odkąd pamiętam, czyli będą to już jakieś cztery lata, ambasaduję i kupuję we własnym zakresie miejscówki do restauracji w ramach festiwalu. I za każdym razem odkrywam jakieś perełki w regionie, bądź odkrywam na nowo kulinarnie miejsca dobrze mi znane. I tak oto dzisiaj dzięki Restaurant Week Polska do mojej listy smacznych miejsc w regionie dopisuję restaurację Krutynia w Mrągowie. Jestem pewna, że gdyby nie festiwal prędko bym tutaj nie dotarła 🙂

Zatem jeśli jeszcze zastanawiacie się, gdzie w tej edycji wybrać się na festiwal na Warmii i Mazurach z wielką radością i ze smakiem polecam Wam to cudowne miejsce! Rezerwujcie, póki miejsca wolne, bo za jedyne 59 zł możecie spróbować swoje ulubione, trzydaniowe menu wraz z drinkiem od Martini Fiero & KINLEY Tonic na powitanie!

Poza festiwalem również możecie przyjechać do restauracji Krutynia w Hotelu Mrągowo Resort and Spa nie będąc gośćmi hotelowymi. Jestem pewna, że ugoszczą Was tu i nakarmią, ja trzeba!

Do zobaczenia przy stole, bawcie się smacznie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.