Gastronomia Sztuka Kulinarna, czyli o tym jak się studiuje i gotuje

Od dłuższego czasu dostaje sporo wiadomości, w których tematem głównym są moje studia. Są tacy, którzy zastanawiają się nad wyborem kierunku studiów i zwyczajnie chcą wiedzieć, w jaki sposób przebiega nauka. Jednak są też tacy, których po prostu ciekawi, co takiego robią na zajęciach studenci Gastronomii Sztuki Kulinarnej. Nie ukrywam, iż te liczne zapytania skusiły mnie do napisania dzisiejszego posta 😉 Pomyślałam, że mój blog będzie idealnym miejscem, w którym będę mogła przekazać Wam w wielkim skrócie co nieco nie tylko słowami, ale także unikalnymi zdjęcia, które udało mi się zrobić kilka razy na zajęciach praktycznych 😉

Pierwszy rok studiowania to przede wszystkim nauka obowiązkowych przedmiotów inżynierskich – na prowadzenie wysuwają się matematyka, chemia, fizyka, mikrobiologia, dietetyka.. Wielu z Nas czuło wówczas mały niedosyt – chcieliśmy przecież od razu gotować! Zapaleni w boju, nie daliśmy się jednak do końca zniechęcić. Następny rok przyniósł już nieco więcej wrażeń. Analiza sensoryczna i testowanie naszych zmysłów smaku i węchu było pierwszym epizodem kulinarnych potyczek. Jednak dopiero zajęcia pod okiem Szefów Kuchni zaczęły sprawiać prawdziwą przyjemność i dawać ogromną satysfakcję.

Kuchnia staropolska pewnie do dziś nie byłaby przez wielu z Nas tak dobrze poznana, gdyby nie wykłady z profesorem Jarosławem Dumanowskim z UMK w Toruniu. Powrót w czasie i tajniki naszych przodków przybliżył nam słowem mówionym i pisanym – sam jest autorem wielu książek o tej tematyce – bardzo zachęcam Was do ich przeczytania, gdyż to prawdziwa skarbnica wiedzy.

Zajęcia w roku akademickim prowadzili pracownicy UWM oraz szefowie kuchni: Szef Przemysław Błaszczyk, który wspólnie z nami „wędrował” na każdych zajęciach w inny region Polski, przybliżając nam dane kuchnie regionalne (a tu ja z szefem :D)

oraz Mirosław Rynduch, z którym wspólnie gotowaliśmy potrawy oparte na różnych rodzajach mięsa. Ostatnio odwiedził nas również szef Krzysztof Wierzba z Polskiej Grupy Carvingowej, który uczył nas sztuki rzeźbienia w owocach i warzywach.

Tu moje dzieło (naprawdę 😉 –

Najdłużej był z nami jednak szef Wojciech Harapkiewicz, gdyż już od ubiegłej zimy przekazywał nam tajniki swojej pracy. Na wiosnę byliśmy w Pałacu nieopodal Gdańska, w którym był Szefem Kuchni. Tam też gotowaliśmy już pod jego okiem na profesjonalnym sprzęcie kuchennym. Od października przekazywał nam wiedzę odnośnie ciekawego układania surówek i sałatek, a w ostatnich tygodniach biegaliśmy po kuchni odtwarzając smaki z różnych stron świata.

Uczelnia zapewnia nam również liczne wyjazdy w ramach programu studiów. Odwiedziliśmy już Kalinówkę we Wzgórzach Dylewskich, gdzie powstaje słynna szynka dojrzewająca dylewska, uczestniczyliśmy w Targach Euro Gastro oraz Targach Mleczarskich, a pod okiem prof. Dumanowskiego zwiedziliśmy Pałac w Wilanowie i spróbowaliśmy smakołyków kuchni staropolskiej. Wakacje odbyliśmy obowiązkowe trzytygodniowe praktyki, które ułatwiły nam późniejsze znalezienie pracy.

Z miłości do gotowania powstało również Studenckie Koło Naukowe Sztuki Kulinarnej, w którym działają osoby z wielką pasją, samodzielnie szukające wyzwań, działające na własną kieszeń, również w ramach wolontariatu (więcej o nas tu: https://www.facebook.com/SKNSztukaKulinarna). Przed nami ostatni rok studiowania, potyczki z pracą inżynierską, kolejne praktyki i ciekawe zajęcia. Studia i działalność w Kole Naukowym tak bardzo zawładnęły moim życiem, że aż ciężko pomyśleć, gdy przyjdzie się z tym wszystkim rozstać 🙂

Poniżej zdjęcia z ostatnich zajęć, które odbyły się w tym semestrze – chyba jedne z moich ulubionych – zapewne przez to, że tak bardzo lubię sushi i wielką frajdą było samodzielne zawijanie alg z wybranymi dodatkami 🙂

Przygotowanie surowców
Szef Wojtek Harapkiewicz
Zawijamy 🙂
Kręcimy 🙂
Nawet ja się załapałam 🙂        
I gotowe 🙂
Smacznego!
Uwierzcie, że naprawdę bardzo ciężko opisać przebieg studiów krok po kroku, ale mam nadzieję, że chociaż odrobinę przybliżyłam Wam jak to wszystko wygląda i jak prężnie rozwija się Nasz kierunek 🙂  Przede mną oraz moimi kolegami i koleżankami z roku już wkrótce nowe wyzwania – póki co sesja się skończyła i zasłużony wypoczynek 🙂 Zdradzę Wam tylko, że w przyszłym semestrze będzie bardzo, baaaardzo słodko, zatem czekajcie na kolejne relacje i zdjęcia 🙂

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.