Aromatyczny karczek wołowy

 

Sobota upłynęła bardzo rodzinnie.
I choć może pogoda nie do końca była taka, o jakiej marzyłam,  nie poddałam się w zrealizowaniu swoich planów. Postanowiłam uciec dziś z Olsztyna i spędzić dzień w domu u moich rodziców.  Korzystając z ostatnich podrygów jesieni wyciągnęłam mojego tatę do lasu na grzyby.

Sam czas spędzony w lesie jest zawsze jakąś ucieczką, chwilą oderwania, relaksu, zupełnego  odcięcia od rzeczywistości. Zapach wilgotnej ściółki i delikatny szum drzew znakomicie wyciszają.  Dodatkową frajda jest spacer po lesie z koszykiem,  do którego z niezwykłą szybkością trafiały dziś zebrane przez nas grzybki. Muszę przyznać, że lubię spacery po lesie, zwłaszcza z moim tatą, który fascynuje się natura i dzikim światem. Zawsze opowie mi jakąś ciekawostkę o roślinach czy zwierzętach. Lubię, gdy dzieli się ze mną swoją pasją i ochoczo opowiada mi jakąś nową historię.

 

 Po południu pogoda nieco się zepsuła i deszcz pogonił nas do domu.  Udało nam się jednak zebrać trochę grzybów.

Dziś obiad przygotowała moja mama, a ja dorzuciłam tylko kilka świeżych grzybów do sosu. Na  stole czekała na nas pyszna wołowina z warzywami. Do tego kasza jęczmienna z suszonymi pomidorami i pietruszką, a do tego zasmażane buraczki. Pomyślałam wtedy  – Nie ma jak w domu! 🙂

Aromatyczny karczek wołowy

Mięso:

1 kg karczku wołowego

3 cebulki czerwone

2 cebule białe

papryka czerwona

cukinia

kilka suszonych śliwek

kilka suszonych grzybów

Marynata:

musztarda meksykańska

świeżo mielony pieprz

pieprz ziołowy

mieszanka ziół (oregano, tymianek, papryka czerwona ostra)

oliwa

ocet winny

cytryna

czosnek 

Kasza:

Kasza jęczmienna – 300 g

 8 połówek pomidorów suszonych

 Natka pietruszki

 sól, pieprz, czosnek, oliwa do smaku

Wołowinę oczyścić, pokroić na mniejsze kawałki, zalać marynatą wcześniej przygotowaną. Warzywa pokroić na mniejsze części – dowolnie. Grzyby namoczyć, gotować na wolnym ogniu około 2 godzin. Mięso wraz z warzywami przełożyć do naczynia żaroodpornego i piec ponad dwie godziny, aż mięso będzie soczyste i miękkie. Około pół godziny przed końcem pieczenia dodać grzyby i zalać mięso wywarem, w którym się gotowały. Mięso można podlać również wytrawnym czerwonym winem. Będzie bardziej soczyste i aromatyczne.

Kaszę ugotować wg opisu na opakowaniu. Do ugotowanej dodać suszone pomidory, świeżo siekana natkę pietruszki, sól, pieprz, czosnek posiekany i oliwę.

Buraczki podsmażyć na patelni (ja mam ze słoiczka, który przygotowałam w lato 🙂

 Podawać na talerzach, ozdobić marynowanym grzybkiem ze słoiczka i jeść do syta!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.