„Przyjaciółka z Kalifornii”, znacie ją?

141

„Przyjaciółka z Kalifornii”, znacie ją? Jeśli jeszcze jej nie znacie postaram się ją Wam przybliżyć i sprawić, by od dziś i dla Was była najlepsza przyjaciółką 😉

Przyjaciółka z Kalifornii to nikt inny, jak mała słodka, pomarszczona i cudownie pachnąca śliwka suszona, znana bardziej jako śliwka kalifornijska. Ususzona na słońcu zachowuje w sobie mnóstwo witamin i minerałów, a ponadto jest źródłem błonnika, który robi porządek w naszym organizmie, a z jelit pomaga usunąć to, co niepotrzebne. Idealna na przekąskę, ale także jako składnik wielu dań.

28 kwietnia miała ogromną przyjemność uczestniczyć w spotkaniu, na którym przedstawiono raport z badania „Style odżywiania wśród Polek”. Badanie przeprowadzono na zlecenie California Prune Board, które pokazuje obraz trzech kobiecych stylów odżywiania: Świadome fit-kucharki, Wyluzowane smakoszki oraz Niegotujące zapracowane.

Nie wiem czy wiecie, ale Świadome fit-kucharki to zaledwie 24 % badanych kobiet. Przywiązują one dużą uwagę do tego, co jedzą, zwracają uwagę, czy ich posiłki zdrowe i niskokaloryczne. Ponadto starają się świadomie planować zakupy i chętnie eksperymentują w kuchni, a w ich menu najczęściej spośród pozostałych badanych pojawiają się śliwki kalifornijskie.

Wyluzowane smakoszki stanowią największą grupę wśród badanych, bo aż 42 %. Ta grupa wybierając swoje posiłki stawia głównie na smak, w mniejszym stopniu zwracając uwagę na kaloryczność czy właściwości zdrowotne potraw. Wyluzowane smakoszki chętnie gotują w domu.

34 % to kobiety Niegotujące zapracowane, które nie poświęcają dużo czasu na gotowanie, jedzą to, co akurat jest pod ręką lub to, co najłatwiej przygotować – zazwyczaj w biegu. Zwracają jednak uwagę na kaloryczność posiłków i najczęściej uprawiają sporty. Prowadzą one raczej niezdrowy tryb życia , gdyż odczuwają dużo stresu na co dzień i spędzają mało czasu na świeżym powietrzu.

A Wy do jakiej grupy byście się zakwalifikowały? Jestem bardzo ciekawa, jeśli chcecie piszcie pod postem, co sądzicie na ten temat.

Nie da się ukryć, iż w dzisiejszych czasach trudno jest zorganizować sobie czas na sport i skomponować posiłki tak, by służyły one naszemu zdrowiu i spożywane były w odpowiednich odstępach czasowych.  Jestem jednak przekonana, że obecny czas, kiedy przychodzi lato, a stragany uginają się wręcz od świeżych owoców i warzyw, dużo łatwiej nam jest zmienić nawyki żywieniowe, aniżeli zimą.

Na spotkaniu w Warszawie dowiedziałam się, jak w ciekawy sposób wkomponować do swoich posiłków śliwkę kalifornijską. Podczas warsztatów, w których uczestniczyłam gotowaliśmy według przepisów Mariety Mareckiej i Pawła Bruś-Klepackiego.

Mój zespół pod okiem Mariety przygotował rewelacyjną sałatkę z radicchio, roszponki, grillowanych nektarynek, śliwek kalifornijskich i orzechów laskowych  oraz pełnoziarniste ciasteczko z musem ze śliwki kalifornijskiej i lodami bananowo-cytrynowymi. Drugi zespół także zrobił sałatkę, a jako danie główne zaserwowano Nowozelandzką jagnięcinę sous vide z aromatycznym chuteyem ze śliwek kalifornijskich. Przyznam szczerze, że dania z udziałem mojej szanownej „Przyjaciółki z Kalifornii” wszystkim bardzo zasmakowały, zresztą możecie podziwiać je poniżej 😉

Niebawem przygotuję sałatkę i ciasteczka u siebie w domu, a wtedy podam Wam receptury, które nieco zmodyfikuję 😉

Tymczasem zobaczcie poniżej, jak było na spotkaniu i poczytajcie nieco więcej o akcji na facebookowej stronie Śliwki Kalifornijskiej: https://www.facebook.com/sliwkikalifornijskie

Pozdrawiam serdecznie Krainę Sosny, z którym wyczarowałam dania na warsztatach (zajrzyjcie na jego stronę, tworzy prawdziwe słodkie arcydzieła) oraz Marietę Marecką, która zdradziłam nam swoje sekretne przepisy na wszystkie smakołyki. Zdjęcia dzięki uprzejmości Michała Kopera, którego również serdecznie pozdrawiam! 

Rozsmakujcie się i do zobaczenia wkrótce! 😉

2

33

39

45

85

68

107

141

137

148

152

182

108

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.