Risotto

Na mroźne dni najlepsze są dania jednogarnkowe. Wystarczy wymieszać ulubione składniki i przygotować pożywny obiad. Dzisiejsza propozycja to kolorowe risotto. Jak na studentkę przystało użyłam składników, które akurat miałam w lodówce, stąd też moja wersja jest nieco uproszczona i lżejsza, gdyż nie ma w niej mięsa ani parmezanu. Moją mieszankę dopasowałam jednak w taki sposób, by było pachnąco, smacznie i kolorowo. Czosnek, cebula i zioła nadały niezwykłego aromatu, avocado, dzięki sporej ilości tłuszczu, sprawiło, że risotto stało się kremowe, a pomidorki i szpinak nie tylko ubogaciły potrawę w smaku, ale dodały jej również pięknych kolorów. I co – wystarczająco chyba Was już zapewniłam, iż cała niezwykłość tkwi w prostocie 😉

Kolorowe risotto

2 łyżki masła

suszone pomidory z zalewy – 10 sztuk

garść świeżego szpinaku

2 ząbki czosnku

avocado

duże cebula

200g ryżu do risotto Arborio

Na 2 porcje:

100ml białego wina

ok. 1 l bulionu warzywnego (ewentualnie przegotowana, letnia woda)

pieprz czarny świeżo mielony, sól ziołowa

tymianek, rozmaryn

pieprz cayenne

Wszystkie składniki przygotowujemy: cebulkę kroimy w kosteczkę, czosnek siekamy drobno, pomidory kroimy na mniejsze kawałki, szpinak przesmażamy na oliwie. Avocado obieramy ze skórki, wyjmujemy pestkę i kroimy w kosteczkę.

W szerokim garnku lub patelni rozpuszczamy masełko, na którym smażymy cebulkę. Gdy cebulka będzie już szklista, dodajemy niewypłukany ryż i podsmażamy go na rumiano, około 1-2 minut, aż ziarna będą gorące.

Po tym czasie podlewamy go winem i czekamy, aż odparuje. Później dolewamy bulionu (lub wody – pamiętajmy jednak, by wtedy risotto dobrze doprawić) tyle, by przykrył ryż. Zmniejszamy ogień i pozwalamy, by nasze risotto powoli się gotowało.
 
Co jakiś czas stopniowo dolewamy bulionu, tak by ryż ciągle był przykryty i mieszamy. Gotujemy tak długo, aż uzyskamy pożądaną twardość ziarenek. Ja najbardziej lubię takie „na ząb” – zazwyczaj przygotowanie trwa około 15-20 minut.
Po tym czasie wrzucamy resztę składników, doprawiamy i wszystko mieszamy.
Gotowe! 🙂

 

 

 

2 komentarze

  1. tak pysznie wygląda to jedzonko, że chyba się na obiad wproszę! 🙂
    A poważnie mówiąc, zainspirowałaś mnie do samodzielnego gotowania. Jeszcze nie tak wyszukanych dań, ale od czegoś trzeba zacząć. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.