Tort szpinakowy

Zrobiłam tort. Nie byle jaki, bo z panem szpinakiem! 

O zdrowotnych właściwościach tego nadzwyczaj urodziwego warzywa rozpisywać się nie będę. Pragnę jedynie dać Wam kolejną alternatywę do kuchennych wariacji. Zielonym plackiem możecie zajadać się bezkarnie, na pewno nie odłoży się w boczki. Co więcej, przyczyni się do wzrostu Waszych sił witalnych. Równie łatwy, co szybki w przygotowaniu uwiedzie podniebienia nie jednego głodomora, a mega porcja sprawi, że tym razem na pewno nie będziecie spożywać go w pojedynkę.

Zatem do dzieła Panie i Panowie! 

Niechaj pan szpinak i jego kompani rozgrzeją Was w ten słotny czas!

Torcik szpinakowo-jajeczny
(Receptura na 4 porcje)
 – 10 jaj od szczęśliwych kur rozmiar M
– 450 g mrożonego szpinaku (u mnie brykiet)
– 2 duże białe cebule
– 2 ząbki czosnku
– kilka plasterków ulubionej wędliny
– kilka plastrów ulubionego sera żółtego
– sól, pieprz świeżo mielone
– łyżeczka zielonej srirachy (z papryczek jalapeno) – jeśli nie macie dajcie odrobinę ostrego pieprzu cayenne
– pół łyżeczki mielonej kozieradki
 
 1. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Czosnek obieramy i drobno siekamy, po czym rozcieramy. Wędlinę i ser kroimy w drobna kosteczkę.
2. Na rozgrzaną patelnię z odrobiną tłuszczu wrzucamy cebulę i czosnek, a gdy wszystko ładnie się zeszkli dorzucamy szpinak.
3. Smażymy, aż ze szpinaku odparuje cała woda i farsz stanie się gęsty. Doprawiamy pieprzem, solą, kozieradką i srirachą. Dorzucamy wędlinkę. Chwilę smażymy razem.
4. Jaja rozbijamy do miski, roztrzepujemy rózgą z odrobiną pieprz i soli. Zalewamy szpinakowy farsz, po czym zmniejszamy ogień, by tylko się tlił. Wrzucamy na wierzch pokrojone kawałki sera. Nie mieszamy! Patelnię przykrywamy folią aluminiową i smażymy tak przez 15-20 minut. Omlecik pięknie rośnie i wygląda obłędnie!
5. Serwujemy na talerze z ulubionymi sosami i surówkami.
SMACZNEGO! 🙂
 
 

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.