Wspomnienia z wiosennego spaceru

W święta, by uciec trochę od świątecznego stołu, udałam się z najbliższymi na spacer do lasu. Konkretnie wyruszyliśmy wzdłuż płynącej nieopodal rzeki Łyny. Słoneczne popołudnie spędzone w lesie potrafi porządnie naładować baterie. Świeże powietrze, dzikie rośliny i przyroda budząca się do życia… czy może być coś piękniejszego? Udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale nawet one nie są w stanie oddać piękna tego miejsca. Pewnie nieopodal Was są również piękne miejsca, zabierzcie znajomych lub rodzinę i wybierzcie się pooddychać świeżym powietrzem. Dziś ja zapraszam Was na małą wycieczkę 😉

Wyruszamy z Orłowa drogą wiodącą do Wólki Orłowskiej
 Schodząc z góry dostrzegamy łąki, bagna i lasy, a pośród nich rzekę Łynę.
Idąc dalej co chwilę natykamy się na różne rośliny – miodunka ćma,
 kwitnący barwinek 
 
 szczawik zajęczy, którego były całe kilometry,
 pierwiosnki,
 jest i pięciornik gęsi
i dzikie bratki.
  Po ponad godzinnym spacerze docieramy w zupełnie zapomniane miejsce, gdzie spokojnie pośród bagien płynie sobie rzeka. Nieopodal mnóstwo szczawiku i żółtych kaczeńców
 Niebawem kilka smakołyków z wiosennej łąki – korzystajcie z pogody i ruszajcie za miasto 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.