Garncarska Wioska. Jedyne takie miejsce na ziemi!

Pamiętacie fraszkę Jana Kochanowskiego” Na Lipę”? Autor opisuje w niej sielankową błogość i wizję spokojnej krainy. Co roku całą rodziną odwiedzamy to miejsce, gdzie można zaznać absolutnego spokoju, zjeść pyszne domowe jedzenie i poczuć się, jakby czas na chwilę zatrzymał się w miejscu. Spacerując pośród alejek Rajskiego Ogrodu, w ciszy, z dala od miejskiego zgiełku.

Pałacowa chwila relaksu – słodka beza i jesienna aura

Jesień w tym roku jest dla mnie wyjątkowo złośliwa. Spytacie: dlaczego? Otóż już drugi raz w tym sezonie przechodzę porządne przeziębienie. Dopiero wraca mi głos, ale gardło dalej męczy chrypka. Szukam jednak pozytywnych iskierek, by poczuć się lepiej. I tak ostatnio na stronie internetowej https://www.greenmorning.pl – mojej wielkiej guru fotografii kulinarnej, Kingi Błaszczyk-Wójcickiej, zobaczyłam informację, że