Torcik różany

Od dawna zbierałam się w sobie, by przygotować tort w stylu angielskim, opartym na lukrze plastycznym. Zbliżały się walentynki zatem uznałam, iż to właściwa pora, by przygotować coś słodkiego i bardzo efektownego 🙂 Rzuciłam się trochę na głęboką wodę, gdyż nigdy wcześniej nie robiłam takich ekskluzywnych tortów.

Continue reading „Torcik różany”

Gastronomia Sztuka Kulinarna, czyli o tym jak się studiuje i gotuje

Od dłuższego czasu dostaje sporo wiadomości, w których tematem głównym są moje studia. Są tacy, którzy zastanawiają się nad wyborem kierunku studiów i zwyczajnie chcą wiedzieć, w jaki sposób przebiega nauka. Jednak są też tacy, których po prostu ciekawi, co takiego robią na zajęciach studenci Gastronomii Sztuki Kulinarnej. Nie ukrywam, iż te liczne zapytania skusiły mnie do napisania dzisiejszego posta 😉 Pomyślałam, że mój blog będzie idealnym miejscem, w którym będę mogła przekazać Wam w wielkim skrócie co nieco nie tylko słowami, ale także unikalnymi zdjęcia, które udało mi się zrobić kilka razy na zajęciach praktycznych 😉

Continue reading „Gastronomia Sztuka Kulinarna, czyli o tym jak się studiuje i gotuje”

Pierś z kurczaka z mango i agarowymi galaretkami

Agar Agar, bo tak właściwie mówimy na agar, to naturalna substancja, która jest wytwarzana z czerwonych alg wydobywanych w Japonii. Występuje pod różnym postaciami, jednak zdecydowanie najłatwiejszym w użyciu jest proszek. Agar nie ma żadnego smaku i idealnie nadaje się do żelowania, możemy go użyć przygotowując m.in. galaretki, kremy, musy, konfitury. Stanowi świetną alternatywę dla żelatyny. Chętnie używany przez wegetarian, gdyż pozyskiwany jest z krasnorostów – żelatyna zaś jest pochodzenia zwierzęcego. Po drugie wspomaga trawienie i korzystnie wpływa na nasz organizm. Jednak jego najlepsza cecha to większa moc żelowania niż żelatyny spożywczej.

Continue reading „Pierś z kurczaka z mango i agarowymi galaretkami”

Żurek na domowym zakwasie

Do przygotowania swojego pierwszego w życiu zakwasu zabierałam się dosyć długo. Metodą prób i błędów doszłam jednak do wymarzonego celu i zrobiłam taki zakwas, który spełnił moje oczekiwania 😉 Idealnie kwaśny i intensywnie pachnący. Nie ukrywam, że sekret tkwi w dobrze dobranej mące i odpowiednich warunkach przechowywania. Ważne, żeby cały czas nasz zakwas pracował – miał ciepło, unikał przewiewów i spokojnie sobie dojrzewał. Zakwas przygotowany tradycyjną metodą nijak nie ma się do tego sklepowego. Zresztą przekonacie się sami, gdy zrobicie swój pierwszy zakwas i ugotujecie na nim tradycyjny polski żurek. Zachęcam Was do próbowania, zwłaszcza, że nic tak nie rozgrzewa i syci w ten zimowy czas, jak talerz porządnej porcji zupy.

Continue reading „Żurek na domowym zakwasie”

Pęczotto z wędzonym pstrągiem

Takie przysmaki, jak wędzone świeże rybki, prosto z domowej wędzarenki, rzadko udaje mi się zdobyć. Lecz kiedy stanę się już ich szczęśliwą posiadaczką, nie zdążę ich nawet w żaden sposób wykorzystać, gdyż od razu dobieram się do nich i zajadam dłubiąc między mięskiem i ośćmi. Tak się jednak stało, iż tym razem na moim kuchennym blacie znalazło się nieco więcej sztuk wędzonego pstrąga. Wymyśliłam sobie zatem, iż użyję go jako dodatek do moich przysmaków. Moja pierwsza propozycja dla Was to pęczotto z pstrągiem – nie mogłam się oprzeć, by nie połączyć pęczaku ze świeżymi kawałkami ryby – ja – sajkofanka kasz 😉

Continue reading „Pęczotto z wędzonym pstrągiem”

Risotto

Na mroźne dni najlepsze są dania jednogarnkowe. Wystarczy wymieszać ulubione składniki i przygotować pożywny obiad. Dzisiejsza propozycja to kolorowe risotto. Jak na studentkę przystało użyłam składników, które akurat miałam w lodówce, stąd też moja wersja jest nieco uproszczona i lżejsza, gdyż nie ma w niej mięsa ani parmezanu. Moją mieszankę dopasowałam jednak w taki sposób, by było pachnąco, smacznie i kolorowo. Czosnek, cebula i zioła nadały niezwykłego aromatu, avocado, dzięki sporej ilości tłuszczu, sprawiło, że risotto stało się kremowe, a pomidorki i szpinak nie tylko ubogaciły potrawę w smaku, ale dodały jej również pięknych kolorów. I co – wystarczająco chyba Was już zapewniłam, iż cała niezwykłość tkwi w prostocie 😉

Continue reading „Risotto”

Buraczano-szpinakowe placuszki/pierś z kurczaka

Zapewne wkrótce mianujecie mnie „królową” 😉 wymyślania placuszków, gdyż serwuje je bardzo często! Staram się jednak, by nie były to takie zwykłe racuchy, ale ich zdrowe zamienniki, które nie tylko będą ładne i smaczne, ale również korzystnie wpłyną na wasze zdrowie i samopoczucie. Bardzo lubię proste i szybkie połączenia.

Continue reading „Buraczano-szpinakowe placuszki/pierś z kurczaka”